ZNAJDŹ WETERYNARZA

piątek, 22 Marzec 2019 Wersja beta
Zobacz:
stomatologianews

Psychologia zwierząt – cz. VII. „Kto dosiadał konia, ten dosiadał wiatr…”

Horse with a calf on pastureKoń jest zwierzęciem, które w warunkach naturalnych przeżyło ewolucję wraz z człowiekiem w niezmienionym stanie dzięki wielu umiejętnościom warunkującym przetrwanie. Jest istotą dziką, zniewoloną przez człowieka. Jego zachowania związane są z szybkością reakcji na bodźce zewnętrzne, skutkujące kopnięciem i ucieczką, oraz z umiejętnością przewidywania niebezpiecznych sytuacji. Koń, w przeciwieństwie do psa czy kota, nie wykształcił umiejętności oszukiwania potrzebnej drapieżnikowi. My, ludzie, jesteśmy zaś drapieżnikami i w sposób niespotykany u gatunków zwierząt bytujących razem z człowiekiem potrafimy oszukiwać siebie i zwierzęta. 

Podstawową emocją konia jest strach. Konie płoszą się znacznie łatwiej niż krowy czy kozy, które w obronie przed drapieżnikiem skupiają się w stadach. Koń reaguje zaś ucieczką poza strefę niebezpieczną. Szczególnie szybko reagują na nieznany bodziec zewnętrzny (np. szybki ruch, którego się nie spodziewały). Jeżeli koń znajdzie się w sytuacji bez wyjścia, odwraca się do intruza tyłem i błyskawicznie kopie z olbrzymią siłą.

Konie są bardzo inteligentne i mają dobrze rozwiniętą korę przedczołową. Nigdy nie zapominają doświadczeń życiowych, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych.

Zwierzęta te po urodzeniu są dzikie i rządzi nimi strach. W związku z tym należy przyzwyczajać źrebię bezpośrednio po urodzeniu do człowieka i dziwnych, niemiłych dla źrebięcia czynności, jakie się przy nim wykonuje. Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia dużą popularność zyskała metoda wczesnego szkolenia źrebiąt, która zakładała intensywną pracę ze zwierzęciem bezpośrednio po urodzeniu z zastosowaniem dużej presji. Niektórzy autorzy wyrażali obawy co do skuteczności i trwałości nabytych tą drogą doświadczeń, gdyż w trakcie szkolenia należało powstrzymywać źrebaki siłą, dawkując dużą presję ze znaczną częstotliwością. W wielu sytuacjach niektóre formy powstrzymywania mogą działać uspakajająco. Autorzy uważają jednak, że metody te były zbyt brutalne, nie ma konieczności tak intensywnego dawkowania negatywnych bodźców, gdyż efekty pamięciowe szkolenia tego typu są nietrwałe, co potwierdziły badania [1].

PROPONOWANA KOLEJNOŚĆ WYKONYWANIA ĆWICZEŃ ZE ŹREBAKIEM

Zbliżenie

Pierwszym problemem, jaki mamy w relacji ze źrebięciem, jest oddzielenie go od matki i wywołanie w nim chęci do jakiejkolwiek współpracy z człowiekiem. Źrebię po oddzieleniu od matki jest w ciągłym emocjonalnym napięciu, objawiającym się gwałtownymi ruchami, wzmożonym tonusem mięśniowym.

Możemy podchodzić do konia powoli, z wyciągniętą ręką, tak aby zewnętrzną stroną dłoni zbliżać się do zwierzęcia, by go samoczynnie nie dotknąć. Nie wolno patrzeć mu w oczy. Zwierzę, które okazuje człowiekowi choć minimum akceptacji, powinno wyciągnąć głowę w kierunku ręki lub dotknąć ją lekkim muśnięciem pyska. Jest to sytuacja, która informuje nas, że zostaliśmy zaakceptowani. Podobnie źrebię zachowuje się w relacji z matką (fot. 1). W naszym przypadku nie oznacza to jednak, że zwierzę już się nie boi. Nie ma możliwości, aby konik nie bał się człowieka. Takie jest jego podłoże behawioralne, ukształtowane ewolucyjne (fot. 1).

 „Paczka”

Źrebię, stojąc przy matce, przylega do niej w obrębie strefy prywatnej możliwie maksymalną powierzchnią swojego ciała (fot. 2). Czuje się wtedy zrelaksowane i bezpieczne.
Prowadząc ćwiczenia desensytyzacji na obecność człowieka, należy zwracać uwagę, aby nasze działania były możliwie najbardziej zbliżone do matczynych. Wszystko, co dzieje się w życiu źrebaka od momentu porodu, będzie pozytywnie kojarzone. Jeżeli chcemy osiągnąć sukces w komunikacji z koniem, musimy skupić się na wykonywaniu czynności kojarzonych przez obiekt naszych działań jako „matko-podobne”. Dopiero po uzyskaniu efektów należy wprowadzać ćwiczenia odwrażliwiające źrebię na czynności ludzkie, które nie są dla niego miłe i których nie zna od matki.

Od pierwszych dni życia należy z wyczuciem przyciskać źrebię do ludzkiego ciała dużą powierzchnią rąk, tworząc tzw. „paczkę”. Nacisk należy regulować pod wpływem napięcia mięśniowego zwierzęcia w taki sposób, aby wyczuwając spadek napięcia zwierzęcia, proporcjonalnie zmniejszać presję „paczki”. Gdy koń zwiększa napięcie, działamy odwrotnie. Należy zakończyć „paczkę” wtedy, gdy zwierzę przestanie reagować napięciem. Jeżeli ucieknie lub zakończymy czynność wcześniej, sytuacja stanie się niekorzystna. Uwolnienie jest nagrodą dla zwierzęcia i gdy zostanie wykonane w napięciu i strachu, nagrodzone zostaną właśnie te niepożądane zachowania. Możliwy jest powrót do ćwiczenia, jednak osiągnięcie rozluźnienia zwierzęcia będzie znacznie trudniejsze, choć możliwe.

Dla konia każde udane wyzwolenie poza strefę prywatności własnej jest nagrodą dającą mu poczucie spełnienia warunku bezpieczeństwa i skuteczności metody zastosowanej przez niego, czyli takiej, która doprowadziła do uwolnienia się od drapieżnika.

Czynności złożone

Jeżeli osiągniemy sukces w opisanych ćwiczeniach, możemy przystąpić do bardziej skomplikowanych czynności. Mają one posłużyć nam w przyszłości, gdy będziemy wymagać od konia spokoju przy niemiłych dla niego czynnościach, np. lekarsko-weterynaryjnych.

• Aby w przyszłości badać zwierzęciu odbyt i jego okolice, należy trzymać źrebię jedną ręką według opisanej „paczki”, a drugą ręką masować okolice i wkładać palce do odbytu. Czynność należy wykonywać spokojnie, wolnymi ruchami, i zaprzestawać, gdy trzymającą zwierzę ręką wyczujemy zwiększenie napięcia mięśniowego. Nagrodą dla zwierzęcia jest zaprzestanie czynności w fazie napięcia mięśniowego. Gdy nagrodzimy je zaprzestaniem czynności niemiłych w fazie strachu podbudowanego napięciem, nagrodzimy napięcie i nie przyniesie to pożądanego skutku. Przy następnej próbie koń będzie wiedział, że napięcie i nerwowe zachowanie przynoszą skutek, człowiek zaprzestaje wówczas niemiłych czynności.

• Aby bezstresowo i spokojnie badać konia przez całe jego życie, należy, trzymając jedną ręką klatkę piersiową, powłoki brzuszne i głowę, utrzymać zwierzę w pozycji „paczki”, drugą natomiast położyć na miejscu odwrażliwianym i przytrzymać zdecydowanym naciskiem w tym miejscu, do momentu spadku napięcia i stanu nas satysfakcjonującego.

• Kończyny źrebięcia są szczególnie reaktywne na dotyk wywołujący największe napięcie mięśniowe i nerwowe reakcje. Gdy osiągniemy sukces w powyższych punktach, możemy przystąpić do działań odwrażliwiających kończyny. Należy zacząć odwrażliwianie, kładąc dłoń wolną na górnej części przedniej kończyny i bardzo powolnymi ruchami przesuwać w dół, zatrzymując, gdy wyczujemy napięcie. Gdy ono ustąpi, przesuwamy dłoń dalej, aż do kopyta. Podobnie postępujemy z tylnymi kończynami. W obu przypadkach drugą ręką przytrzymujemy zwierzę w „paczce”.

Wszystkie opisane czynności wykonujemy kolejno z obu stron zwierzęcia, pamiętając o bardzo wyraźnej lateralizacji (fot. 3). Koń musi zapamiętać nasze działania z obu stron swojego ciała oddzielnie.

Jeżeli wykonamy odwrażliwianie tylko z jednej strony, nie będzie ono znało tych działań z drugiej strony i gdy przystąpimy do działań na nieodwrażliwionej stronie, reakcja zwierzęcia będzie nerwowa i niebezpieczna. Dzieje się tak, ponieważ w trakcie ewolucji koń żył pod presją obecności drapieżnika będącego ciągle w jego otoczeniu. Koń ustawiał się jedną stroną w kierunku wilka, w czasie gdy drugą obserwował swoje stado. Z jednej strony był wtedy w napięciu i ciągłej gotowości do ucieczki lub utraty życia, z drugiej był spokojny. Gdy czuł zmęczenie na stronie, z której był drapieżnik, odwracał się, zamieniając strony i obserwując otoczenie w napięciu i bez napięcia. Wtedy druga strona mogła odpoczywać zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

W przypadku źrebiąt, młodzieży i koni dorosłych należy o tym pamiętać, podejmując działania weterynaryjne.

Odwrażliwianie źrebiąt powyżej miesiąca życia jest podobne do desensytyzacji stosowanych u koni starszych. Polega ono na przyłożeniu bodźca do konia trzymanego na uwięzi w sposób zdecydowany i rytmiczny, następnie zabraniu niemiłego bodźca poza strefę prywatności na krótką przerwę dającą zwierzęciu czas na przemyślenie i wielokrotne powtarzanie tej samej czynności w tym samym miejscu na jego ciele. Każda kolejna faza przyłożenia bodźca będzie wywoływała mniejsze napięcie niż poprzednia, aż do osiągnięcia braku napięcia i zniesienia niepożądanej reakcji na bodziec.

Nowo narodzone źrebię uczy się też tolerancji na dotykanie przez człowieka w sposób przekierowany podczas obserwacji czynności ludzkich dokonywanych przy matce. Przykładem może być czesanie klaczy. Źrebię obserwujące tę czynność jest w stanie zaakceptować człowieka, biorąc pod uwagę reakcję matki na czesanie. Badania wykazały, że źrebaki, które patrzyły jak czesano ich matki, były po roku znacznie bardziej przyjaźnie nastawione do ludzi. Łatwiej można było je osiodłać i szybciej oswajały się z obcymi [1].

Przyzwyczajanie źrebaka do nieznanych elementów środowiska, w którym będzie żył, rozpoczynamy od momentu osiągnięcia sukcesu we wszystkich opisanych punktach.

Begrüßung Stute und Fohlen

EKSPOZYCJA

Zdolność odbioru, analizy bodźców i szybkość reakcji u koni znacznie przewyższa możliwości człowieka. Sensoryczno-motoryczne zdolności konia warunkowały przetrwanie ewolucyjne gatunku. Zawsze musiał być szybszy od drapieżnika. Jeżeli pracujemy z koniem, musimy mieć na względzie, że czasem może on bardzo szybko wpaść w panikę objawiającą się wierzganiem, kopaniem, stawaniem dęba i szybkimi zwrotami. Ponieważ konie należą do bardzo „nerwowych” zwierząt, wszystkie czynności należy wykonywać bardzo wolno.

Właściwe dostosowanie konia do nowych bodźców, z którymi będzie się stykał w późniejszym życiu, zabiera dużo czasu i powinno być dopasowane do zadań, jakie będą go czekały w życiu młodzieńczym i dorosłym.

Młody koń powinien poznawać przedmioty codziennego użytku, krajobrazy, otoczenie, sprzęt, z jakim będzie się stykał. Gdy koń poznaje coś nowego, obserwuje to bacznie, gdyż jest ciekawy nowości. Należy eksponować je w taki sposób, aby nie uruchamiać u niego strachu, tylko wykorzystywać umiejętnie ciekawość i emocję szukania, która w młodym wieku jest bardzo pożądana.

Ekspozycja na bodźce powinna wykorzystywać wszystkie zmysły. Konie w najmniejszym stopniu wykorzystują zmysł powonienia. Badacze obserwowali reakcje koni na nowe widoki, dźwięki i zapachy (drogowe pachołki, szum i olejek eukaliptusowy). Przy dwóch pierwszych zwierzęta reagowały przyspieszonym tętnem, zaś przy olejku eukaliptusowym brak było jakichkolwiek reakcji [2]. Dzieje się tak dlatego, że konie najczęściej nie korzystają z węchu przy wykrywaniu niebezpieczeństwa, nie są też wrażliwe na nowe zapachy. Natomiast są w stanie zapamiętać zapach osoby, która zadała im ból zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Konie boją się ludzi, od których czują alkohol, jednak nie potwierdza to tego, iż ich awersja tkwi tylko w sferze węchowej. Osoba pod wpływem alkoholu ma przyspieszone krążenie, co jest odbierane przez konia wzrokiem i słuchem (drapieżnik w trakcie ataku też ulega pobudzeniu krążeniowemu).

Przy programie oswajania eksponujemy konia na widok różnych strasznych dla niego rzeczy i sytuacji. Nie należy oswajać konika jednocześnie na kilka bodźców, trzeba to czynić osobno dla każdego z nich, wtedy szybko osiągniemy pożądane rezultaty. Wynika to z faktu, że konie są wyjątkowo wrażliwe na drobne wrażenia zmysłowe i każde z nich odbierają jako szczególne. Często płoszą się, widząc znany im przedmiot pod innym kątem niż dotychczas, ponieważ odbierają go jako coś nowego. Podobnie jest z rzeczami, na które koń nie zwrócił wcześniej uwagi. DVM Evelyn Hangi badała i wyjaśniła to zjawisko. Kiedy obracała zabawki przed końmi, te czasami je rozpoznawały, a czasami nie. Działo się tak, ponieważ kilka minut wcześniej widziały tę samą zabawkę pod innym kątem [3].

Jeżeli będziemy stosowali u źrebiąt zbyt brutalne metody desentytyzacji (sacking out), początkowo spowodujemy gwałtowną chęć wycofania się i zerwania z uwięzi, a następnie panikę i przewracanie się, co oznacza początek frustracji i wycieńczenia psychofizycznego. Takie działanie może mieć negatywny wpływ na całe życie konia.

Cel naszych działań zawsze jest ten sam, czyli brak obawy konia przed nowymi zjawiskami w jego życiu. Pożądany skutek i jego trwałość będą nieporównywalnie lepsze przy stosowaniu metody opisanej niż traumatycznej.

Szczególnie wrażliwe na stosowanie metod brutalnych są konie arabskie i ich mieszańce ciepłokrwiste. Mogą one nabyć zespół stresu pourazowego (PTSD), podobnie jak żołnierze biorący udział w wojnach w Iraku i Afganistanie. Taki koń nie nadaje się do jeździectwa. Nawet tak spokojne konie jak Quarter Horse nie pozostają bez psychicznej szkody. Granica brutalnych i niebrutalnych czynności ludzkich stosowanych w pracy z koniem jest bardzo trudna do określenia. Antropomorfizacja odczuć konia nie daje możliwości wytyczenia tej granicy. Dla każdego konia będzie ona inna.

Opisanych czynności nie wolno wykonywać szybko. Należy mieć dużo czasu, który możemy poświęcić zwierzęciu na co dzień. Jeżeli człowiek nie dysponuje wystarczającą ilością czasu, aby pracować z koniem, nie powinien go mieć. Gdy jednak ma już konia, to nie powinien zaczynać z nim pracy. Rozpoczynając pracę behawioralną z koniem, nie możemy przewidzieć, ile czasu będzie potrzebne na każdy element naszych działań. Ten czas jest u koni zmienny osobniczo i środowiskowo. Jeżeli nie masz czasu, nie „zawracaj mu głowy samymi chęciami”. Każdy człowiek, który podejmuje jakiekolwiek czynności związane z tym zwierzęciem, musi być gotowy wewnętrznie na takie wyzwanie. Musi mieć wyjątkowe cechy charakteru. Tak jak nie każdy koń nadaje się do określonych przez człowieka prac, tak nie każda osobowość ludzka może skutecznie pracować z końmi.

Piśmiennictwo:

1. Henry S., Hemery D., Richard M.A., Hausberger M.: Human-Mare Reltienship and Behavioral of Foals toward Humans. „Applied Animal Behavioral Since 93”, nr 3-4 (2005), s. 341-362.
2. Christensen J.W., Keeling L.J., Nielsen B.L.: Responses of Hourses to Novel Visual, Olfactory and Auditory Stimuli. „Applied Animal Behaviour Science 93”, nr 1-2 (2005), s. 53-65.
3. Hanggi E.B.: The Thinking Horse: Cognition and Perception „Proceedings of the 51st Annual Convention of the American Association of Equine Prastitioners”, (2005), s. 251.

Autorzy, zdjęcia:
lek. wet. Remigiusz Cichoń, Przychodnia Weterynaryjna DOG, Skarżysko-Kamienna,
Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Poznaniu – kierownik studiów podyplomowych „Psychologia Zwierząt”
lek. wet. Joanna Cichoń

Streszczenie:
Konie są zwierzętami o bardzo wrażliwej psychice. Nie możemy o tym zapominać, mając z nimi do czynienia. Przed podjęciem jakichkolwiek działań przy koniach powinniśmy zapoznać się z podstawowymi zasadami, jakie rządzą ich zachowaniem. Nie zapominajmy o tym, że przy braku dostatecznej wiedzy bardzo łatwo wykształcić w nich trwałe zachowania stwarzające dla nas niebezpieczeństwo.

Słowa kluczowe:
koń, człowiek, szukanie, strach.

 

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci