ZNAJDŹ WETERYNARZA

wtorek, 19 Wrzesień 2017 Wersja beta

Techniki operacyjne na żuchwie królika

…w leczeniu schorzeń stomatologicznych, cz. 3

 

Postępowanie po zabiegu

Zabezpieczenie rany poekstrakcyjnej

W większości sytuacji po operacji zostanie otwarty od strony jamy ustnej zębodół i/lub wyszyta przetoka skórna. Na tym etapie prawidłowe gojenie zależy przede wszystkim od czystości mikrobiologicznej oraz wytworzenia się i utrzymania skrzepu krwi wewnątrz zębodołu [5, 13]. O ile pierwszy warunek spełniany jest pośrednio wdrożoną przed zabiegiem antybiotykoterapią, o tyle z utrzymaniem się skrzepu jest gorzej z powodu dostępu śliny do niezabezpieczonego zębodołu.

Pomocne może okazać się zeszycie dziąsła, pomimo że rzadko prowadzi to do pełnego zrostu płatów śluzówki. Z doświadczenia autora wynika jednak, że nawet częściowa ochrona jamy poekstrakcyjnej przez pierwsze 3-4 doby wydatnie skraca okres rekonwalescencji, a pacjent dużo szybciej podejmuje samodzielne jedzenie (autor używa nici PDS 4-0 lub 5-0).

Bez względu na możliwość zeszycia błony śluzowej rana poekstrakcyjna na wczesnym etapie wymaga odseparowania od środowiska jamy ustnej oraz czyszczenia, a więc częstych kontroli lekarskich. Kołnierze zakładane na szyję nie są przeważnie potrzebne, bo króliki nie interesują się raną [14]. Opisywanych jest wiele technik i sposobów postępowania z raną poekstrakcyjną, między innymi: stosowanie miejscowo różnorakich maści i kremów, płukanie rany solą fizjologiczną lub środkami antyseptycznymi, wypełnianie ubytków gąbkami kolagenowymi, poloksamerami, implantami kostnymi oraz cementami. Z doświadczenia autora wynika, że aż 80% sukcesu to prawidłowo przeprowadzona operacja. Ponadto metody wymagające jałowości zębodołu są w dużej mierze zawodne. Nie istnieje szybki sposób na ominięcie lub przyśpieszenie ziarninowania (przynajmniej na wczesnym etapie gojenia zębodołu).

Aby zamknąć zębodół od strony jamy ustnej, autor używa najczęściej alvogylu (Septodont), septopacku (Septodont) oraz bawełnianych gazików nasączonych manuką i betadine (EGIS Polska). Z kolei do preferowanych miejscowych środków należą miód manuka (różne firmy) oraz HealX Soother Plus Cream (Harrison’s Pet Products) (fot. 23g). Oba produkty mają miejscowe działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i promujące gojenie [1, 16]. Ponadto po nałożeniu do strzykawki mogą być łatwo deponowane nawet w trudno dostępne partie zębodołu za pomocą wenflonu o szerokiej średnicy. Oba także nadają się do nasączania pasków gazy i wypełniania nimi dużych ubytków.

W ciągu pierwszych 10 dni po zabiegu opatrunki są wymieniane co drugi-czwarty dzień. Jama poekstrakcyjna jest czyszczona ze zbierającego się wysięku i resztek miejscowych leków, a ściany zębodołu delikatnie drażnione, aby pobudzić krwawienie. Gdy procesy gojenia są już zaawansowane, kontrole odbywają się co 5-10 dni. Podczas kontroli pacjenci o żywym temperamencie są sedowani, najczęściej za pomocą izofluranu. Jeśli zwierzę jest spokojniejsze, toaleta wykonywana jest po znieczuleniu miejscowym lidokainą. Gdy po 4-5 tygodniach jama poekstrakcyjna i/albo wyszyta przetoka wciąż nie są w pełni zarośnięte i/lub wciąż zbierają się nawet minimalne ilości wysięku ropnego, to należy uznać gojenie za powikłane.

Alternatywą dla gojenia ran poekstrakcyjnych i/lub wyszytych ropni poprzez stopniowe wypełnianie otwartego ubytku mogą być połączenia polimetakrylanów z antybiotykami (AIPMMA). Celem ich użycia jest pozostawienie w kości aktywnego biologicznie implantu mającego miejscowe działanie przeciwbakteryjne i możliwość trwałego wbudowania w otaczające tkanki. W postaci handlowej metakrylan występuje jako proszek (z lub bez fabrycznego dodatku antybiotyku), do którego dołączony jest płynny katalizator reakcji polimeryzacji. Po zmieszaniu składników następuje trwające kilka, kilkanaście minut twardnienie materiału z uwolnieniem dużych ilości ciepła. W tym czasie cement staje się plastyczny i można formować z niego grudki o różnych kształtach i rozmiarach, pamiętając, że im mniejsza średnica, tym większa powierzchnia uwalniania antybiotyku [17]. Po ostygnięciu i utwardzeniu grudki można sterylizować metodami gazowymi lub przechowywać w jałowym opakowaniu do 3 miesięcy [18]. Metoda ta rzadko przynosi trwałe efekty, gdy jest stosowana w świeżo zaopatrzonych ropniach. Po uwolnieniu antybiotyku stan zapalny zwykle się zaostrza, co wymusza kolejne zabiegi i wyjęcie/wymianę implantu. Największą szansę na powodzenie mamy w przypadku ran choćby częściowo pokrytych ziarniną, gdzie nie zbiera się wysięk ropny, a połączenie z jamą ustną zostało trwale zamknięte. Z doświadczenia autora wynika, że kandydatami do wprowadzenia cementu są pacjenci ze względnie dużymi ubytkami kości oraz króliki w wysokich stadiach choroby stomatologicznej, kiedy kość jest krucha i szeroka ingerencja niesie za sobą ryzyko urazu jatrogennego.

Postępowanie pooperacyjne z pacjentem

W całym procesie gojenia niezmiernie istotna jest rola właścicieli. Dlatego jeszcze na etapie kwalifikowania do zabiegu należy poinformować ich o przyszłych obowiązkach i niedogodnościach. Nierzadko wymagają przyuczenia do podstawowych zabiegów, takich jak karmienie strzykawką, podawanie leków, przemywanie ran, ale prawidłowe wypełnianie zaleceń zawsze przynosi wymierne korzyści w postaci szybszej rekonwalescencji. Ponadto świadomi opiekunowie dużo szybciej będą w stanie wyłapać ewentualne komplikacje.

Ponieważ operacje stomatologiczne na żuchwie niezmiernie rzadko, jeśli w ogóle, są wykonywane w trybie cito, to króliki po zabiegu zwykle nie wymagają hospitalizacji i mogą wrócić do domu już po kilku godzinach od wybudzenia. Do najważniejszych aspektów opieki pooperacyjnej należą: antybiotykoterapia (miejscowa i/lub ogólna), leczenie przeciwbólowe oraz dokarmianie.

Terapia antybiotykami została już opisana. Gwoli przypomnienia: autor preferuje ogólne podawanie mieszaniny penicyliny prokainowej z benzatynową oraz penicyliny ze streptomycyną. Terapia kontynuowana jest zwykle do około 14 dnia po zabiegu.

Leki przeciwbólowe są niezwykle istotne w postępowaniu pooperacyjnym, choć reakcja na zabieg jest wśród pacjentów zróżnicowana. Jedne króliki po opracowaniu masywnych ropni wraz z mnogimi ekstrakcjami zaczynają jeść zaraz po wybudzeniu, nie zdradzając oznak bólowych. Z kolei inne osobniki potrafią odmawiać jedzenia, izolować się lub zachowywać agresywnie nawet powyżej tygodnia po stosunkowo niewielkiej ingerencji. W każdym przypadku analgezja powinna zaczynać się jeszcze przed operacją i być kontynuowana nawet do tygodnia po zabiegu.

Poleca się łączenie leków niesteroidowych z opioidami [1, 14, 19]. Lekiem z wyboru z grupy opioidów jest u królików buprenorfina w dawce 0,01-0,05 mg/kg co 12 godzin s.c., p.o. [19], choć u niektórych osobników może powodować senność, spadek zainteresowania otoczeniem i brak apetytu. Jej zaletą na tle innych jest niewątpliwie długość działania. Innymi środkami, które mogą być stosowane u królików, są tramadol w dawce 5-15 mg/kg co 8-12 godzin s.c., p.o. oraz butorfanol w dawce 0,1-0,5 mg/kg co 4 godziny s.c., i.m. Jeśli chodzi o NLPZ, lekami z wyboru są: carprofen w dawce 2-4 mg/kg co 24 godziny s.c., i.m. albo meloksykam w dawce 0,1-0,3 mg/kg co 24 godziny s.c., p.o. [19]. Dość powszechnie na polskim rynku stosowany jest kwas tolfenamowy w dawce 4 mg/kg co 12-24 godziny s.c., p.o. i przed dłuższy czas był on także wyborem autora. Do odejścia od tego leku skłonił autora brak literatury wymieniającej kwas tolfenamowy w protokołach anestetycznych, nie zaś negatywne doświadczenia.

W codziennej praktyce autora najlepiej sprawdza się następujący schemat: buprenorfina w dawce 0,3 mg/kg podana i.m. na 30 minut przed operacją i kontynuowana s.c. co 12 godzin przez kolejnych kilka dni (zwykle 3-4). Bezpośrednio przed zabiegiem podawany jest także metamizol w dawce 50 mg/kg w powolnym wlewie dożylnym bądź iniekcji i.m. Po zabiegu równorzędnie z buprenorfiną autor stosuje meloksykam w dawce 0,2 mg/kg s.c./p.o. co 12 godzin przez pierwsze 3 dni, a następnie co 24 godziny przez kolejne 3-7 dni.

Karmienie przymusowe nie zawsze jest niezbędne, ale zawsze wskazane. Dużo zależy od samopoczucia zwierzęcia i jego możliwości samodzielnego pobierania pokarmu. Dokarmianie najczęściej odbywa się za pomocą strzykawki wprowadzanej do jamy ustnej w kąciku ust (fot. 25), tylnie do siekaczy. Niektóre króliki same będą zlizywały karmę z miski lub z konusa strzykawki podstawionego pod nos, ale jest to zdecydowana mniejszość.

Na rynku dostępnych jest wiele karm tzw. ratunkowych, dla króliczych rekonwalescentów. Są to drobno zmielone karmy o wysokiej zawartości włókna pokarmowego i różnym składzie botanicznym, które po zalaniu wodą tworzą homogenną papkę. Alternatywą dla komercyjnych produktów są karmy sporządzane własnoręcznie, dla których bazą jest zmielony i/lub rozmoczony granulat. Aby pokarm był smaczniejszy, można „doprawić” go zblendowanymi owocami, dietami warzywnymi dla niemowląt, kaszkami (np. kukurydzianą) albo dodać trochę miodu czy biszkoptów. Ważne, by dodatki smakowe nie przekroczyły 15-20% objętości, gdyż zaburzenie proporcji między włóknem pokarmowym a węglowodanami może niekorzystnie odbić się na pracy jelit i zaburzyć skład flory bakteryjnej jelita ślepego.

Według autora, przy krótkotrwałym (kilka tygodni) dokarmianiu najważniejsze są walory smakowe, czyli to, aby pacjent w ogóle jadł. Głodówka w okresie rekonwalescencji, wraz z bólem i stresem mogą przyczynić się do poważnych powikłań ze strony przewodu pokarmowego (spowolnienie perystaltyki, wrzody śluzówki, dysbioza i zapalenia jelit, stłuszczenie wątroby). Dorosły królik powinien w ciągu doby dostawać minimum 50 ml półpłynnej diety na każdy kilogram masy ciała.

Komplikacje podczas zabiegu

Komplikacje zabiegów stomatologicznych mają swoje podłoże w braku cierpliwości chirurga, nieodpowiednich i/lub brudnych narzędziach, w stosowaniu za silnych dźwigni podczas preparacji więzadeł [5]. Jednak nie wszystkie sytuacje można przewidzieć. Operując rozległe ogniska osteolizy, trudno jednoznacznie ocenić wytrzymałość kości. Preparując więzadła, chirurg nie ma możliwości kontroli wizualnej nad narzędziem. Wiatrem w oczy bywa niedoskonała diagnostyka obrazowa, bo nie oddaje całości zmian in situ na dwuwymiarowej projekcji. Powikłania zatem, mimo że ich liczba maleje z czasem i nabieranym doświadczeniem, zdarzają się w stomatologii zajęczaków stosunkowo często. Potrafią być irytujące dla lekarza, kosztowne dla właściciela oraz stwarzać i/lub przedłużać dyskomfort zwierzęcia. Dlatego warto uprzedzać, przynajmniej z grubsza, o możliwości ich wystąpienia. Opiekun dużo lepiej przyjmie poważne powikłania, których był świadomy, niż nawet umiarkowane, których ryzyka się nie spodziewał.

Krwotok

Duży krwotok może pojawić się w trzech sytuacjach. Po pierwsze, przy naderwaniu dziąsła. Dzieje się to przy próbie wyjęcia obluzowanego zęba, kiedy nie do końca oddzielone zostały połączenia z błoną śluzową. Mocne pociągnięcie za ząb może skutkować rozerwaniem dużego płata śluzówki. Ryzyko wzrasta, jeśli ząb wyjmowany jest przez osteotomię i nie ma kontroli wizualnej nad resztkami przyczepów. Drugim newralgicznym miejscem są naczynia podstawy ropnia, które mogą zostać uszkodzone podczas odcinania jego torebki. W końcu trzecią opcją jest uszkodzenie dużego naczynia żylnego biegnącego u podstawy wierzchołka zęba M3 w szczęce oraz żuchwie. Preparację przyczepów na jego tylno-bocznej powierzchni oraz wyjmowanie z zębodołu należy przeprowadzać bardzo ostrożnie. Krwotok z tego naczynia potrafi wypełnić jamę ustną królika krwią w ciągu kilku sekund.

Najlepszą i często jedyną metodą zatamowania krwawienia jest tamponada. Krwawiące miejsce należy ucisnąć i poczekać, aż krew zakrzepnie, choć może to trwać nawet kilkanaście minut.

Uraz termiczny

Może być konsekwencją niewłaściwego używania wiertła. Podczas nawiercania kości należy co 3-4 sekundy przerywać procedurę i zanurzać wiertło w chłodnym roztworze soli fizjologicznej. Można także polewać operowaną okolicę.

Złamanie zęba

Przyczyną może być zbyt duża siła włożona w wyjęcie zęba w dojściu wewnątrzustnym, przy niedostatecznym odpreparowaniu więzadeł. Odłamany fragment zęba pozostawiony w zębodole będzie przyczyną złego samopoczucia zwierzęcia i zaburzonego gojenia. Taka sytuacja jest wskazaniem do osteotomii. W razie wątpliwości należy dokładnie obejrzeć wyjęty fragment zęba pod kątem integralności wierzchołka i wyglądu obu jam miazgi – fot. 26. Można też wykonać zdjęcie RTG w czasie lub po zabiegu.

Urazy i złamania kości żuchwy

Jest to najpoważniejsze powikłanie zabiegu stomatologicznego, a jednocześnie najbardziej nieprzyjemne dla zwierzęcia, lekarza i właściciela. Przyczynami urazu są z reguły nadmierna siła przy wyciąganiu zęba oraz niewłaściwa dźwignia podczas pracy z luksatorem. W wyniku zabiegów stomatologicznych urazom ulega przede wszystkim trzon żuchwy. Potwierdzenie i ustalenie stopnia skomplikowania złamania powinno być dokonane na podstawie CT lub zdjęcia RTG w projekcji wewnątrzustnej, gdyż na skośnych i bocznych radiografiach nakładające się struktury czaszki zaburzają obraz [20].

Rokowanie zależy od miejsca i rodzaju złamania, od ubytku kości i obecności bakterii na styku odłamów. Możliwości stabilizacji są bardzo ograniczone, zwłaszcza w przypadku ropni kości [11], zatem niemal wszystkie przypadki załamań podlegają leczeniu zachowawczemu. Złamania w tylnej części trzonu (wysokość zębów M1-M3), w sąsiedztwie kąta żuchwy, mają lepsze szanse na wygojenie z powodu stabilizacji zapewnionej przez silne pokłady mięśni żwaczowych. Złamania donosowej części żuchwy (na wysokości zębów P1-P2) stabilizują się gorzej, goją dłużej i wiążą się z gorszym samopoczuciem pacjenta. Z doświadczenia autora wynika, że jeśli ekstrakcja zębów mimo urazu zostanie dokończona, martwaki kostne będą wyjęte i strefa gojenia będzie utrzymana w czystości, to nawet znaczne ubytki kostne o dużej ruchomości z czasem się zabliźnią.

Jako leczenie wspomagające dobrze sprawdza się dieta o podwyższonej podaży białka [21], preparaty wapnia (Calcium Sanosvit TAKEDA PHARMA) oraz witaminy C (Juvit, Hasco Lek) w postaci doustnej dawkowane po 0,1 ml/kg 1 x dziennie przez 3-6 tygodni. Autor używa dodatkowo preparatów zawierających kompleks osseinowo-hydroksyapatytowy (Osteogenon 830, ROBAPHARM, w dawce 100 mg/kg).

Fot. 27a przedstawia RTG prawej żuchwy królika, u którego w trakcie ekstrakcji metodą wewnątrzustną doszło do złamania jatrogennego wskutek ankylozy wierzchołków P1 i P2. Ekstrakcja zębów została dokończona przez dojście z osteotomią, usunięte zostały dwa izolowane fragmenty kostne bocznej ściany zębodołu. Fot. 27b przedstawia RTG wewnątrzustne złamania wykonane zaraz po zabiegu. Odłamy nie wymagały dodatkowego nastawiania. Pacjent w ciągu tygodnia zaczął jeść samodzielnie miękkie pokarmy, a rana pooperacyjna była rutynowo czyszczona na zasadach ogólnych opisanych powyżej. Zdjęcia kontrolne zostały wykonane w 4 tygodnie po operacji – fot. 27c i d. Do tego czasu królik jadł już większość pokarmów włącznie z granulatem czy suszami i zabierał się za siano. Zrost pojawia się po 3-4 tygodniach, a trwała blizna kostna po 8-16 tygodniach. Pacjent ze złamaniem żuchwy powinien być monitorowany w trakcie i po zakończeniu rekonwalescencji, gdyż z czasem subtelne różnice zmiany kąta powierzchni zgryzu mogą skutkować wtórnymi przerostami koron zębów. Niekiedy taka wada pojawia się szybko, ale może także ujawnić się w kilka miesięcy po urazie.

Opóźnienie gojenia rany

Procesy ziarninowania rany poekstrakcyjnej powinny trwać od 3 do 5 tygodni. Po tym czasie gojenie należy uznać za powikłane i wykonać powtórną diagnostykę celem stwierdzenia przyczyny takiego stanu. Dla bardziej doświadczonego oka leniwe zarastanie rany widoczne jest już w drugim tygodniu. Najczęstszym problemem są pozostawione w trakcie ekstrakcji fragmenty wierzchołków (fot. 26), które mogą prowadzić do odrostu dentoidów, różnopostaciowych tworów przypominających strukturą tkankę zęba. Ich obecność działa drażniąco na tkanki zębodołu i obok trudności w gojeniu przekłada się na gorsze samopoczucie i apetyt pacjenta. Podejrzenie pozostawienia fragmentu wierzchołka jest wskazaniem do wykonania RTG. Ponieważ jest to odprysk tkanki germinalnej, dentoidu należy spodziewać się na dnie operowanego zębodołu. Niestety twory te cieniują słabiej niż prawidłowe zęby, a ponadto bywają niewielkie i na standardowych radiogramach ich znalezienie może stwarzać trudności (fot. 28a). W takich sytuacjach zdjęcia na kliszach wewnątrzustnych zwykle są rozstrzygające (fot. 28b). Gdy wie się, gdzie szukać, odjęcie dentoidu nie powinno stanowić większego wyzwania (fot. 28c). Twór wyróżnia się wizualnie (jest żółty, czasem brązowy, ma chropowatą, nieregularną powierzchnię) i ułożony jest luźno w tkankach. Ponieważ nie ma własnych przyczepów, nie trzeba oddzielać go od kości.

Poza dentoidem zaburzone gojenie rany może wystąpić wskutek obecności martwaków kostnych (fot. 29) lub nieświadomych urazów blaszki kostnej zębodołu. Takie zmiany rzadko uwidaczniają się na kliszach standardowych czy stomatologicznych, bo ich cień jest taki sam jak cień kości zębodołu w tle. Martwaki kostne tworzą się w miarę powiększania się obszaru lizy kości w ropniach okołowierzchołkowych i z reguły są integralną częścią torebki ropnia. Z kolei odłamanie blaszki zębodołowej może być powikłaniem ekstrakcji metodą wewnątrzustną. Większe fragmenty martwej kości powinno się wyjąć z zębodołu, mniejsze zaś mogą być pozostawione i często organizm w końcu sam je odrzuci.

Ciała obce, takie jak resztki plomb, pokarmu, włosy, niewyjęte nici czy kompresy, to kolejna możliwa przyczyna zaburzeń gojenia rany poekstrakcyjnej. Dokładne czyszczenie rany oraz uważna wymiana opatrunków podczas kontroli to najlepsze metody, aby uniknąć podobnych niespodzianek.

Ostatnią grupą czynników są zaburzenia narządów i tkanek niezwiązane bezpośrednio z operowaną okolicą, na przykład niedożywienie, schorzenia wątroby i nerek.

Ujęcie długoterminowe

Królik, u którego została stwierdzona wada zgryzu, będzie musiał pozostać pod kontrolą stomatologa do końca życia. Zabiegi operacyjne przyśpieszają z natury rzeczy progresję zmian w kolejnych zębach, przynajmniej w odniesieniu do tej samej i kontrarkady. Brak zęba czy zębów zmienia układ sił w jamie ustnej, wymusza większą pracę części pozostałych zębów oraz odciąża inne. Po ekstrakcjach pacjenci, którzy wcześniej nie wymagali okresowych korekcji, mogą wykazywać taką konieczność.

U zwierzęcia z prawidłowym zgryzem jeden ząb żuchwy czy szczęki łączy się z dwoma zębami kontrarkady (wyjątek stanowią zęby M3). W związku z tym przy ekstrakcji jednego tylko zęba jego sąsiad może wystarczyć do pełnej okluzji podczas żucia i nie dojdzie do przerostu odpowiedników. Jednakże po ekstrakcji dwóch lub więcej zębów ich antagoniści zaczną rosnąć, a korony tych zębów będą musiały być sukcesywnie skracane.

Niewłaściwa korekcja może skutkować obnażeniem jamy miazgi i jatrogennym ropniem okołowierzchołkowym. W skrajnych przypadkach ekstrakcja całej arkady żuchwy bądź szczęki może po kilku tygodniach wymusić korekcję kontrarkady, podczas której dojdzie do infekcji miazgi wszystkich zębów i rychłej kolejnej operacji. Dlatego korygując takie korony, nie należy za granicę cięcia wyznaczać linii dziąsła, a wysokość pozostałych zębów w arkadzie.

Warto zaznaczyć, że wraz z kolejnymi korekcjami zęby będą stawały się coraz bardziej kruche, przez co skłonne do pęknięć i złamań. W ciągu kolejnych 6-12 miesięcy zęby pozbawione swoich odpowiedników powinny zmniejszać tempo, a finalnie zupełnie zatrzymać swój wzrost [5]. Rozplemowi ulegają za to dziąsła i w związku z tym pogłębiają się kieszonki dziąsłowe, gdzie gnijący pokarm powoduje chroniczny stan zapalny. Ponieważ ząb nie rośnie, to więzadła zębodołowe nie ulegają przebudowie, tracą elastyczność i albo zrywają się, ułatwiając bakteriom z kieszonek penetrację przestrzeni periodontologicznej, albo ulegają powolnej ankylozie, przy czym oba procesy zwykle występują wspólnie. Kość zębodołu nie jest obciążona normalną pracą zęba i traci swoją strukturę. Staje się krucha i porowata, co trzeba wziąć pod uwagę, rozważając kolejne ekstrakcje.

Wszystkie te procesy należy mieć pod stałą kontrolą. Scenariuszem optymalnym według autora jest wizyta kontrolna raz na kwartał.

Pomimo progresywnego charakteru choroby stomatologicznej większość pacjentów dość szybko po zabiegach wraca do pełni sił. U królików, które przeszły liczne ekstrakcje, zwłaszcza obustronne, konieczna może okazać się zmiana diety.

Podsumowanie

Tosia i Billy czują się dobrze (fot. 30a i b). Od operacji Tosi minął rok. Lewe arkady całkowicie przejęły rolę usuniętych zębów prawej szczęki i żuchwy. Królica odżywia się prawidłowo, spożywając duże ilości siana, suszu i tym podobnych pokarmów, a jej wtórna wada siekaczowa naprostowała się. Kontrole wypadają pomyślnie, pozostałe zęby nie noszą cech progresji choroby stomatologicznej. Billy przeszedł obustronną ekstrakcję zębów P1-M1 żuchwy w trakcie 3 zabiegów operacyjnych i nieprzerwanie brał antybiotyki przez łącznie 2,5-3 miesiące. Wszystkie procedury zakończyły się 4 miesiące temu. Podstawą jego diety są granulaty, z którymi radzi sobie całkiem nieźle, oraz tarte lub drobno siekane warzywa i liściaste rośliny. Co kilka tygodni ma przycinane zęby szczęk, przerastające z powodu braku odpowiedników w żuchwach, a wada stomatologiczna będzie prawdopodobnie nasilać się z czasem.

 

Piśmiennictwo:

1. Harcourt-Brown F., Chitty J.: Rabbit Surgery, Dentistry and Imaging. BSAVA 2013

2. Jekl V., Redrobe S.: Rabbit dental disease and calcium metabolism – the science behind divided opinions. „Journal of Small Animal Practice” (2013) 54, 481-490.

3. Clauss M.: Clinical Technique: Feeding Hay to Rabbits and Rodents. „Journal of Exotic Pet Medicine (2012)”, volume 21, issue 1, 80-86.

4. Harcourt-Brown F.: Metabolic bone disease as a possible cause of dental disease in pet rabbits. Thesis for Fellowship of Royal College of Veterinary Surgeons. UK (2006).

5. Bohmer E.: Dentistry in Rabbits and Rodents. Wiley Blackwell 2015.

6. Harcourt-Brown F.: The progressive syndrome of acquired dental disease in rabbits. „Journal of Exotic Pet Medicine” (2007),Vol. 16, Issue 3, p. 146-157.

7. Lennox A.: Diagnosis and treatment of dental disease in pet rabbits. „Journal of Exotic Pet Medicine” (2008), Vol. 17, Issue 2, p 107-113.

8. Varga M.: Textbook of Rabbit Medicine 2nd edition. Elsevier. Butterworth-Heinemann 2014.

9. Gracis M.: Clinical technique: normal dental radiography of rabbits, guinea pigs and chinchillas. „Journal of Exotic Pet Medicine” (2008), Vol. 17, Issue 2, p. 78-86.

10. Capello V., Lennox A.: Advanced diagnostic imaging and surgical treatment of an odontogenic retromasseteric abscess in a guinea pig. „Journal of Small Animal Practice” (2015), volume 56, issue 2, pp. 134-137, February 2015.

11. Harcourt-Brown F.: Dental disease in pet rabbits 3.
Jaw abscesses.
„In Practise” (2009), vol. 31, pp. 496-505.

12. Taylor M., Beaufrère H., Mans Ch., Smith D.: Long-term outcome of treatment of dental abscesses with a wound-packing technique in pet rabbits: 13 cases (1998-2007). „Journal of the American Veterinary Medical Association” (2010), vol. 237, no. 12, pp. 1444-1449.

13. Meredith A.: Rabbit dentistry. „European Journal of Companion Animal Practice” (2007), volume 17,
Iissue 1, pp. 55-62.

14. Capello V.: Surgical treatment of dental-related abscesses in pet rabbits. Proceedings of the North American Veterinary Conference, vol. 20, 2006.

15. Lightfoot T.: Rabbit dental disease – diagnosis and treatment options. International Conference on Exotics. 2003.

16. Capello V.: Case report: Use of HEALx Soother Plus in postoperative treatment of a dental-related abscess in a pet rabbit. exoticdvm.com 2009.

17. Łukaszczyk J., Śmiga-Matuszowicz M.: Polimerowe i kompozytowe cementy kostne oraz materiały pokrewne. „Polimery” (2010), nr 2, str. 83-92.

18. Bennett, R.A.: Antibiotic-impregnated PMMA beads – use and misuse. Proceedings of the Western Vetinary Conference. 2008.

19. Gaynor J., Muir W.: Handbook of Veterinary Pain Management. Elsevier Health Sciences, 2014.

20. Villano J., Cooper T.: Mandibular Fracture and Necrotizing Sialometaplasia in a Rabbit. „Comp Med.” 2013 Feb; 63(1): 67-70.

21. Hamid H. Enezei, Azlina A., Igzeer Y. K.: The role of protein deficiency in the healing of mandibular fractures in rabbit model. „International Journal of Pharmacy and Pharmaceutical Sciences” 2014, vol. 6, issue 2.

22. Weaver L.A., Blaze C.A., Linder D.E., Andrutis K.A., Karas A.Z.: A model for clinical evaluation of perioperative analgesia in rabbits (Oryctolagus cuniculus). „J Am Assoc Lab Anim Sci.” 2010, vol. 49, Iss. 6, p. 845-51.


Surgical techniques of rabbit’s mandible in the treatment of dental disease, p. 3

Autor:

lek. wet. Jakub Kliszcz

Przychodnia Specjalistyczna dla Małych Ssaków PulsVet, Warszawa

Streszczenie:

Często podejmowanym sposobem leczenia jest ekstrakcja zęba bądź zębów. Publikowany artykuł przedstawia powody, cele oraz analizę ryzyka ekstrakcji metodą klasyczną – od strony jamy ustnej oraz poprzez osteotomię żuchwy. Podpowiada, kiedy i w jaki sposób wykonać ekstrakcję, omawia postępowanie pooperacyjne oraz doradza, jak postępować z niepożądanymi konsekwencjami. Główne założenia zostaną zobrazowane dzięki dwójce pacjentów – Tosi oraz Billemu, na przykładach których ukazany zostanie łańcuch decyzyjny wraz z postępowaniem.

Słowa kluczowe:

królik, stomatologia, żuchwa, ekstrakcja zęba.

Summary:

Despite the huge developement in rabbit medicine in past few years diseases related to continously growing teeth are still often encountered in veterinary practice. Extraction is a method of treatment that needs to be performed in some cases and especialy when mandibular teeth are involved can be challanging. Published paper theoretically and practically explains the causes, targets and risk of two extraction options: intraoral and with mandibular osteotomy. These objectives will be supported by example of two patients: Tosia and Billy. Their cases will help to understand the decision chain during diagnostics and treatment as well as teach surgical techniques step by step.

Key words:

rabbit, dentistry, mandible, dental extraction.

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci