ZNAJDŹ WETERYNARZA

poniedziałek, 23 Wrzesień 2019
Zobacz:
stomatologianews

Praktycznie o kokcydiozie królików domowych

Często jedynym objawem kokcydiozy u królików domowych są okresowo występujące, krótkotrwałe biegunki. Mimo to kokcydioza jest jednostką chorobową, której nie należy lekceważyć, zwłaszcza że zdiagnozować ją jest naprawdę łatwo. Spośród wielu pierwotniaków należących do Coccidae u królików jedynie Eimeria odgrywają istotną rolę. Wiele gatunków jest niepatogennych, inne wywołują kokcydiozę jelitową (E. magna, E. media, E. perforansE. irresidua), jest też E. stiedae, odpowiedzialna za kokcydiozę wątrobową (tab. 1).

tab1

Kokcydia charakteryzują się specyfiką tkankową, narządową i gatunkową. Cykl życiowy Eimeria ściśle związany jest z tkanką nabłonkową. Do zakażenia dochodzi w sposób pośredni, drogą alimentarną – kontaminacja wysporulowanymi oocystami karmy, wody, klatek, misek i innego sprzętu. Droga bezpośrednia (kontakt królik – królik) sensu stricto jest niemożliwa. Co więcej, lokalna odpowiedź układu odpornościowego jelit (odpowiedź nieswoista, humoralna) i właściwe proporcje tutejszej mikroflory są często wystarczającą barierą, by nie doszło do rozwoju choroby.

Niewłaściwe żywienie (nadmiar pasz treściwych, dieta ubogo włóknista, zawierająca zbyt wiele cukrów prostych, niedobór wapnia, ale też nagła zmiana diety – zwłaszcza u osesków), stres (zmiana otoczenia, nowy osobnik w stadzie, nowy opiekun), wszelkiego pochodzenia immunosupresja, wyjałowienie przewodu pokarmowego (po przewlekłej antybiotykoterapii), inne przypadłości gastryczne (zaburzenia perystaltyki jelit, choroba wrzodowa) predysponują komórki jelit lub dróg żółciowych królików do namnożenia się omawianych pierwotniaków i rozwoju kokcydiozy. Ze sporulowanych oocytów, przed penetracją nabłonka jelit lub dróg żółciowych, rozwijają się sporozoity. Te zasiedlają komórki nabłonkowe i przekształcają się w pasożytniczych wakuolach w schizonty. Z nich natomiast powstają merozoity. Merozoity opuszczają komórkę nabłonka (dochodzi do jej uszkodzenia), dając kolejne pokolenia schizontów (forma spoczynkowa pasożyta), lub rozmnażają się płciowo. W tym drugim przypadku dochodzi najpierw do determinacji płci – utworzenia mikrogamontów, a z nich mikrogamet oraz makrogamontów i odpowiednio makrogamet. Połączenie mikro- i makrogamety daje zygotę. Z niej rozwija się zygota, a następnie oocysty (fot. 1).

fot. 1

Fot. 1. Oocysta Eimeria spp.

fot. 2

Fot. 2. Wysporulowana oocysta Eimeria spp.

Te wydalane są z kałem (okresowo, zależnie od gatunku pasożyta – co kilka godzin, a nawet co kilka dni). Po kilku dniach zachodzi sporulacja – ze sporoblastów tworzą się (przez podział) sporozoity, ukryte w sporocystach, będące postacią inwazyjną (fot. 2). Cykl życiowy pasożyta zamyka się zwykle w kilku, kilkunastu dniach.

Aby zdiagnozować kokcydiozę, konieczne są dwa warunki, tj. współistnienie objawów klinicznych choroby i odnalezienie w badaniu koproskopowym „jaj” patogennych gatunków Eimerii. Samo badanie kału jest niezmiernie proste, a jego wykonanie możliwe w każdej lecznicy, posiadającej „minimum sprzętowe”, czyli nasycony roztwór soli kuchennej, szkiełka mikroskopowe i mikroskop. Dostępne są również komercyjne zestawy do flotacji. Ryzyko wyników fałszywie ujemnych niwelowane jest kilkudniową zbiórką kału (przynajmniej z 3 dni), fałszywie dodatnie wyniki wykluczyć może tylko wprawne oko (odróżnienie gatunków patogennych od niechorobotwórczych, jaj kokcydiów od np. pęcherzyków powietrza etc.).

Badanie parazytologiczne

Badanie parazytologiczne kału możemy przeprowadzać profilaktycznie przed planowanym odrobaczaniem bądź wtedy, gdy zauważamy niepokojące objawy ze strony układu pokarmowego, np. nawracającą biegunkę czy chudnięcie naszego pupila pomimo zachowanego apetytu.

Badanie kału

Do badania wykonujemy próbkę zbiorczą kału z 3 dni. Fragment pobieranego stolca powinien być wielkości 1×1 cm, a w przypadku królików powinno to być kilka „bobków”. Ważne jest też, by pobierany kał nie był bardzo zabrudzony ściółką. Próbki podczas zbiórki przechowujemy w chłodnym miejscu (4-8°C), np. w lodówce.

Zebrany kał można przechowywać w jednorazowym pojemniku na kał lub mocz, dostępnym w aptece, a także w zwykłym czystym woreczku foliowym. Dostarczana próbka powinna być odpowiednio opisana: imię i nazwisko właściciela, gatunek i imię zwierzęcia oraz data zbiórki.

Badanie opiera się na metodzie flotacji, która pozwala wyizolować jaja i oocysty pasożytów z badanej próbki, a używa się w niej nasyconych roztworów soli. Dzięki różnicy w ciężarze właściwym jaja, lżejsze od solanki, wypływają na powierzchnię roztworu i osadzają się na szkiełku nakrywkowym, a po nałożeniu go na szkiełko podstawowe powstaje preparat gotowy do badania mikroskopowego. Otrzymany obraz mikroskopowy pozwala zidentyfikować gatunek pasożyta oraz ocenić stopień inwazji.

Objawy

Objawy choroby uzależnione są od jej lokalizacji (jelita lub wątroba), a intensywność ich wyrażenia – od postaci (ostra lub przewlekła).

Przebieg nadostry i ostry dotyczy zwykle osesków. Wzmożone ruchy perystaltyczne jelit, ich zgazowanie, postępująca biegunka (śluzowa, wodnista, a nawet krwista), duszność (wynikająca z ucisku trzewi na przeponę i z bólu), odwodnienie, śmierć w przeciągu kilkunastu godzin – to częsty obraz obserwowany u młodych zwierząt, chorych na kokcydiozę zarówno jelitową, jak i wątrobową.


INSTRUKCJA WYKONANIA BADANIA KAŁU

1. Do badania potrzebna jest: próbka kału, nasycony roztwór soli, probówka do wykonania mieszaniny solanki z kałem (na rynku istnieją tanie jednorazowe pojemniki), szkiełko podstawowe, szkiełko nakrywkowe i rękawiczki (fot. 3.1).

fot. 3.1

2. Przygotowaną próbkę kału nabieramy do specjalnej wkładki bądź do zwykłej probówki. Zieloną wkładkę z pobraną próbką wkładamy do probówki (fot. 3.2 i 3.3).

Fot. 3.2

Fot. 3.2

Fot. 3.3

Fot. 3.3

3. Probówkę uzupełniamy roztworem do poziomu zaznaczonego na ściance probówki – ok. 3/4 objętości (fot. 3.4).

Fot. 3.4

Fot. 3.4

4. Następnie zieloną wkładkę przekręcamy kilka razy w obie strony (w przypadku zwykłej probówki ugniatamy kał z solanką do momentu uzyskania w miarę jednorodnej mieszaniny). Czynność ta powoduje oddzielenie się jaj (fot. 3.5).

Fot. 3.5

Fot. 3.5

5. Uzupełniamy probówkę roztworem do momentu uzyskania menisku wypukłego (fot. 3.6 i 3.7).

fot. 3.6

Fot. 3.6

Fot. 3.7

Fot. 3.7

6. Nakładamy szkiełko nakrywkowe i odczekujemy 10-15 min (fot. 3.8 i 3.9).

Fot. 3.8

Fot. 3.8

Fot. 3.9

Fot. 3.9

7. Szkiełko nakrywkowe przenosimy na podstawowe i przechodzimy do oglądania gotowego preparatu mikroskopowego (fot. 3.10 – 3.12).

Fot. 3.10

Fot. 3.10

Fot. 3.11

Fot. 3.11

Fot. 3.12

Fot. 3.12

Foto: Natalia Goszczycka


Kokcydioza przewlekła znacznie rzadziej jest przyczyną śmierci królików. Forma jelitowa zwykle objawia się jako okresowo występująca biegunka, zaburzenia wchłaniania składników pokarmowych i witamin (np. witaminy B12). W przypadku kokcydiozy wątrobowej uszkodzeniu ulegają przewody żółciowe – dochodzi do ich hipertrofii (fot. 4.1 – 4.4), co skutkuje niedrożnością, a więc zastojem żółci i niszczeniem miąższu wątroby. Stąd też symptomy są bardzo niespecyficzne – od jedynie podwyższonych w analizie biochemicznej surowicy parametrów wątrobowych, po ascites i zaburzenia krzepnięcia krwi. Co więcej – obie te postaci – jelitowa i wątrobowa – mogą występować równocześnie.

Fot. 4.1

Fot. 4.1

Fot. 4.2.

Fot. 4.2.

Fot. 4.3

Fot. 4.3

fot. 4.4

Fot. 4.4

Fot. 4.1-4.4. Obraz ultrasonograficzny wątroby królika domowego z potwierdzoną kokcydiozą (fot. lek. wet. Kaja Bohdanowicz, Ogonek). Silnie powiększona wątroba o zaokrąglonych brzegach. Miąższ o podwyższonej echogeniczności, drobnoziarnisty, o cechach silnego zwyrodnienia tłuszczowego. Między płatami wątroby oraz przy powierzchni przeponowej widoczny wolny bezechowy płyn. Znacznie poszerzone żylne naczynia wątrobowe, mogące świadczyć o zaburzeniach w krążeniu.

Badanie kliniczne

W badaniu klinicznym uwagę należy zwrócić na śluzówki, tętno i czas kapilarny, ze względu na mogącą pojawić się anemię (skutek niedoboru witaminy B12 oraz krwawień do przewodu pokarmowego), oraz na temperaturę ciała (w przypadkach ostrych może pojawić się gorączka, u pacjentów schyłkowych – hipotermia). Dostępne do badania palpacyjnego węzły chłonne nie są powiększone, w przeciwieństwie do węzłów krezki jelitowej – te osiągają znaczne rozmiary. Osłuchowo można ocenić intensywność ruchów robaczkowych jelit. Inne niż flotacja, mało inwazyjne badania dodatkowe nie gwarantują pewnej diagnozy. Pomagają jednak w ustaleniu rokowania. W analizie morfologii krwi często zaznacza się eozynofilia. Cechy typowe dla zapalenia – zależnie od postaci choroby – ostrego (neutrofilia) czy przewlekłego (monocytoza, limfocytoza), a także anemia (makrocytarna wskazuje na zaburzenia wchłaniania witaminy B12, mikrocytarna na krwotoki do przewodu pokarmowego i niedobór żelaza) zauważalne są zwykle w zaawansowanych przypadkach.

W badaniu biochemicznym podejrzenia powinny budzić zmienione parametry świadczące o pracy jelit i wątroby. Podwyższeniu ulec mogą poziomy następujących enzymów: GLDH, GGTP, AP, AST, ALT oraz mocznik, nierzadko występuje również hipoproteinemia.

Badania obrazowe – USG i RTG – pomocne są przy ocenie morfologii wątroby i motoryki przewodu pokarmowego, a także pomiarze wielkości węzłów chłonnych jamy brzusznej. Czy istnieją zatem inne możliwości diagnozowania kokcydiozy? Tak, ale są one znacznie bardziej inwazyjne i stosunkowo drogie. Mowa o badaniach cytologicznym i histopatologicznym wycinków pobranych endoskopowo lub podczas laparotomii (fragment ściany jelita lub bioptat wątroby). Sama laparotomia diagnostyczna może wyłącznie nasuwać przypuszczenie, iż mamy do czynienia z kokcydiozą (liczne białe, okrągłe „guzki” na wątrobie/jelitach) (fot. 5). Badania serologiczne surowicy nie mają zastosowania – nie jest to choroba ogólnoustrojowa. Szybkie testy z kału (ELISA) również nie mają sensu – zbyt wiele gatunków Eimerii jest odpowiedzialnych za kokcydiozę, wiele też jest niepatogennych.

fot. 5.1

Fot. 5.1

Fot. 5.2

Fot. 5.2

Leczenie kokcydiozy często przysparza wielu problemów lekarzom weterynarii. Gatunek Eimeria wrażliwy jest na działanie sulfonamidów potencjalizowanych trimetoprimem, toltrazurilu, amprolium (9,6-proc. roztwór – 0,5 ml na 500 ml wody), salinomycyny i innych kokcydiostatyków. W terapii królików domowych najlepiej sprawdzają się te pierwsze – sulfonamidy są stosunkowo bezpieczne, a dodatkowo mają działanie bakteriostatyczne (w połączeniu z trimetoprimem – bójcze), co jest niezmiernie ważne przy wszelkich zaburzeniach mikroflory przewodu pokarmowego (TMP z sulfametoksazolem/kotrimoksazol 40 mg/kg 2 x dz. minimum przez 7 dni). Dawkowanie toltrazurilu oparte jest na preparatach stosowanych w drobiarstwie (4-25 mg/kg m.c. 1 x dz. przez 2 dni, powtórka po 5 dniach).

Niestety leczenie tym chemioterapeutykiem może wiązać się z wieloma działaniami niepożądanymi (działanie neuro-, nefro- i hepatotoksyczne). Nieocenione jest również, zwłaszcza w przypadku kokcydiozy jelitowej, zasiedlenie przewodu pokarmowego właściwymi mikroorganizmami, a także zapewnienie odpowiednich warunków do rozwoju tej mikroflory. Na rynku dostępnych jest wiele prebiotyków, probiotyków i synbiotyków, które doskonale sprawdzają się w terapii królików. Ważne, by nie posiadały one dodatków białka zwierzęcego czy laktozy. Wśród hodowców królików dużą popularnością cieszą się mieszanki krótkołańcuchowych kwasów organicznych (np. Acidomid), które stabilizują pH przewodu pokarmowego i wspomagają funkcje trawienne. Pomocna jest również suplementacja witamin – zwłaszcza z grupy B.

Niemniej istotne jest właściwe żywienie, a konkretnie zawartość włókna pokarmowego w diecie (za minimum uznaje się 20%). Leczenie objawowe odgrywa tu znaczącą rolę (hamowanie biegunki, środki przeciwbólowe, karmienie przymusowe, leki działające osłonowo na przewód pokarmowy – ranitydyna, sukralfat, polprazol etc., a nawet płynoterapia dożylna). Oprócz wymienionych specyfików w leczeniu kokcydiozy – szczególnie formy wątrobowej – nieunikniona jest hepatoprotekcja, leczenie zastoju żółci i zapobieganie cholestazie (Ursopol, Heparegen, Esseliv fote itp.). Dopiero taka kompleksowa kuracja może przynieść pozytywne efekty.

Czas leczenia kokcydiozy jest osobniczo zmienny. Dodatkowo wydłużany jest on częstymi nadkażeniami oocystami znajdującymi się w środowisku królika. By zapobiegać temu zjawisku, niezmiernie ważna jest zoohigiena. Jednym ze skuteczniejszych sposobów eliminacji Eimerii ze środowiska jest jego dezynfekcja 10-procentowym roztworem amoniaku.

U królików domowych nie stosuje się profilaktycznie kokcydiostatyków, nie ma też dostępnych szczepionek. Jak zatem można zapobiegać kokcydiozie u tego gatunku? Podstawą jest prawidłowa dieta (ta zaś warunkuje właściwe stosunki w mikroflorze przewodu pokarmowego), dbanie o czystość sprzętu (klatek, misek, kuwet itd.) oraz profilaktyczne badanie kału (raz na rok, np. przed szczepieniem przeciwko myksomatozie, i po każdym kontakcie z innym, zwłaszcza chorym, królikiem).

Piśmiennictwo:

1. Harkness J.E., Wagner J.E.: Biology and Medicine of Rabbits and Rodents. Wiley-Blackwell; 5th edition, 2010.

2. Mehlhorn H.: Encyclopedia of Parasitology. Springer, 3rd Edition, 2008.

3. Zajac A.M., Conboy G.A.: Veterinary Clinical Parasitology. Wiley Black Well, 8th Edition, 2011.

4. Taylor M.A., Coop R.L., Wall R.L.: Veterinary Parasitology. Backwell Publishing 3rd Edition, 2007.

5. Patton N.M., Hagen K.W., Gorham J.R., Flatt R.E.: Domestic Rabbits – Diseases and Parasites. A Pacific Northwest Extension Publication, 2008.

6. Judah V., Nuttall K.: Exotic Animals Care & Menagement. Cengage Learning, 2008.

7. Harrison L., Johnson-Delaney C.A.: Exotic companion medicine handbook for veterinarians. Zoological Education Network, 1996.

8. Quesenberry K.E., Carpenter J.W.: Ferrets, Rabbits and Rodents – Clinical Medicine and Surgery. Sauders, 2012.

9. Saunders R.A, Davies R.R.: Notes on rabbit internal medicine. Wiley-Blackwell, 2005.

10. Keeble E., Meredith A.: Self-assessment colour review of Rabbits medicine and surgery. CRC Press, 2006.

11. Varga M.: Textbook of Rabbits Medicine. Butterworth-Heinemann, 2013.

12. www.pic2fly.com/Eimeria+SPP.html.


Autorzy:
lek. wet. Aleksandra Okoń, mgr inż. zootechnik, tech. wet. Natalia Goszczycka
Ogonek – Specjalistyczna lecznica weterynaryjna dla małych ssaków, Warszawa

Zdjęcia:

Z archiwum autorów

Streszczenie:
Kokcydioza u królików domowych występuje w dwóch formach: jelitowej i wątrobowej, zależnie od pasożytów gatunku Eimeria ją wywołujących. Nawracające biegunki, chudnięcie mimo zachowanego apetytu, anemia – to tylko niektóre z objawów występujących u dorosłych królików. U młodych osobników natomiast często przebiega w formie ostrej, a nawet nadostrej i nierzadko ma skutki śmiertelne. Stąd bardzo ważne jest zapobieganie chorobie (zoohigiena, dieta), a w przypadku jej wystąpienia – szybka diagnostyka (badanie kału metodą flotacji) i leczenie (terapia kompleksowa).

Słowa kluczowe:
kokcydioza, królik domowy, Eimeria spp.

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci