ZNAJDŹ WETERYNARZA

wtorek, 27 września 2022
Zobacz:
stomatologianews

Czy Twój gabinet potrzebuje marketingu?

Twoich usług szuka się wtedy, gdy zwierzak pilnie potrzebuje leczenia czy pielęgnacji, więc działania marketingowe nie są Ci w ogóle potrzebne. Tak właśnie myślisz? To błąd! Marketing i widoczność w sieci mogą odmienić Twój biznes i zaraz się o tym przekonasz. Zapraszamy do lektury!

Czy chcesz, czy nie – wygląd ma znaczenie

Twoja praca to swego rodzaju misja, a wykonywanie zawodu weterynarza czy choćby groomera wymaga unikatowych umiejętności. Z pewnością są widoczne w kontakcie ze zwierzętami, tyle że… klient najpierw musi do Ciebie przyjść ze swoim zwierzakiem, żeby móc to zobaczyć. Musi Cię znaleźć i podjąć decyzję, że właśnie Tobie chce powierzyć opiekę nad swoim przyjacielem. I – czy Ci się to podoba, czy nie – ta decyzja często zależy od tego, ile wysiłku włożysz w marketing.

Zacznijmy od podstaw, czyli identyfikacji wizualnej. Co mówi o Tobie Twoje logo? Czy jest oryginalne? Czy od razu narzuca skojarzenie z Twoją profesją? Czy jest proste i daje się łatwo powielać, dobrze wygląda w druku? To ważne pytania! Brak logo to błąd, bo obniża szansę na to, że Twój biznes zostanie zapamiętany przez klienta, który gdzieś przypadkiem na niego trafił. Z drugiej strony symbol firmy nie może być byle jaki – ma się kojarzyć z Tobą, nie kilkoma innymi salonami, w dodatku nie mającymi nic wspólnego ze zwierzakami. No i warto pamiętać o praktycznej stronie – zbyt skomplikowana grafika będzie zupełnie nieczytelna przy skalowaniu do różnych formatów i sprawi wrażenie niechlujnej, a takich skojarzeń należy unikać.

Identyfikacja wizualna to jednak nie tylko logo, ale także krój pisma, kolorystyka, wystrój wnętrz. Być może zwierzakowi Twój szyld nie robi różnicy, ale jego opiekunowi owszem. Poświęć chwilę na skomponowanie spójnego przekazu, zastanów, jak ludzie powinni odbierać Twój biznes. Ulotki napisane legendarną już czcionką Comic Sans będą wyglądać śmiesznie, więc nie decyduj się na nią, jeśli zależy Ci na profesjonalnym wizerunku. Zapamiętaj kilka podstawowych zasad:

  • logo powinno być proste, żeby dało się je łatwo reprodukować na różnych nośnikach;
  • czcionki dzielą się na szeryfowe i bezszeryfowe – szeryfowe są bardziej dekoracyjne, dodają elegancji, ale nie nadają się do dłuższych treści, bo tekst staje się mało przejrzysty i trudniej się go czyta;
  • jeśli chcesz uniknąć wizualnego chaosu, do swojej identyfikacji wizualnej wybierz maksymalnie pięć barw, z czego dwie mogą być kolorami wiodącymi, a trzy dopełniającymi – dotyczy to zarówno materiałów promocyjnych jak i wnętrza.

Wygląd cennika to także element identyfikacji wizualnej pobierz za darmo wzory do druku, umieszczenia na stronie lub w mediach społecznościowych!

 

Po co Ci ten Facebook

Myślisz, że prowadzenie konta w mediach społecznościowych to dziecinada, strata czasu? Niektórzy tak sądzą, ale kiedy już zaczną to robić, szybko zmieniają zdanie.

W Polsce prawie 97% populacji posiada smartfona. Mamy ponad 27 milionów aktywnych użytkowników social mediów, którzy poświęcają im średnio 1 godzinę i 49 minut dziennie. To prawie dwie godziny każdego dnia, kiedy potencjalni klienci znajdują się w Twoim zasięgu! Żadna ulotka nie da Ci takiego dotarcia. Trochę szkoda nie wykorzystać takiego potencjału, prawda?

Jeśli śmieszne filmiki do Ciebie nie pasują – okej, nie nagrywaj takich. Możesz mieć na przykład poważny profil edukacyjny. To Ty kreujesz swój wizerunek, ale pamiętaj, że potencjalni klienci będą w realu oczekiwać tego, co widzieli w sieci. To duża zaleta obecności w internecie, bo możesz zbudować sobie wizerunek eksperta i znawcy tematu, ale też przestroga – żeby prowadzić social media rzetelnie.

Staraj się, by informacje zawarte na Twoich profilach były aktualne i łatwo dostępne. Lokalizacja, godziny otwarcia, zakres usług, ceny. Jeśli ktoś zechce Cię odwiedzić, będzie szukał tych informacji; pozwól mu je znaleźć.

Publikuj regularnie. Jeśli na Twój profil trafi ktoś, kto wcześniej nie korzystał z Twoich usług, będzie potrzebować czasu, żeby podjąć decyzję o rezerwacji wizyty. Systematyczność w publikowaniu treści to w tym przypadku kropla drążąca skałę. Pamiętaj, że nie musisz zawsze mieć telefonu w ręku – publikacje można planować z wyprzedzeniem.

Dbaj o jakość grafik. Jeśli robisz zdjęcia podczas pracy, pamiętaj, że obraz uchwycony aparatem różni się od tego, co dostrzega ludzkie oko. Dobre zdjęcie potrzebuje dobrego światła, w tle nie może być bałaganu i nie należy przesadzać z filtrami. Z kolei w przypadku obrazów pobieranych z sieci, musisz pamiętać przede wszystkim o tym, by miały odpowiednie wymiary (są inne dla posta, zdjęcia w tle czy relacji) i pochodziły z legalnych źródeł (np. darmowych banków grafik).

Promocje? U weterynarza?

Nie każda usługa nadaje do zrobienia promocji cenowej, to jasne. Warto jednak pamiętać, że:

  1. promocje nie muszą być rabatami,
  2. promocja to tylko element większego planu, a nie cel sam w sobie.

Jeśli nie masz określonego celu, jaki chcesz osiągnąć robiąc akcję promocyjną, nie rób jej wcale. Dobrze skrojona akcja musi przede wszystkim spełniać potrzeby Twojego biznesu. Masz w ofercie nowy zabieg pielęgnacyjny, który klienci powinni poznać? Zaproponuj go jako dodatek do wizyty tym najbardziej lojalnym. Chcesz zachęcać klientów do powrotu? Sprzedawaj karnety, które będa się opłacać trochę bardziej niż pojedyncze zabiegi. Masz luki w kalendarzu wizyt? Pomyśl o promocji last minute.

Brzmi ciekawie? Więcej o promocjach, które mogą pomóc Ci rozwijać swój biznes opowiemy następnym razem. Tymczasem możesz za darmo i bez zobowiązań przetestować Booksy – narzędzie do zarządzania gabinetem oferujące automatyczne promocje last minute i wiele innych funkcji marketingowych, które będą Twoim największym wsparciem w promowaniu swojego gabinetu i pozwolą Ci zaoszczędzić mnóstwo czasu. Ale to nie wszystko to nie wszystko! Jeśli założysz konto do końca marca, po zakończeniu darmowego, 7-dniowego okresu testowego otrzymasz miesiąc abonamentu za 1 zł netto. Kliknij tutaj, by założyć konto!

Materiał sponsorowany

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci