Jedwabista suka

Łatka to niewielka czarno-biała suczka, mieszaniec w wieku 4 lat. Kastrowana około rok temu, ale skuteczność przeprowadzonego zabiegu stała pod znakiem zapytania, bowiem pies po operacji miał dwie zupełnie normalne cieczki.

Do Centrum Weterynaryjnego Centaur suka pierwszy raz trafiła właśnie w celu podania blokady hormonalnej. Jakiś czas później właściciel zjawił się ponownie. Łatka w dniach poprzedzających wizytę kilka razy zwymiotowała. Wymioty pojawiały się kilka godzin po jedzeniu.

Wykonano USG jamy brzusznej, które nie wykazało odchyleń od normy. Suczka miała zachowany apetyt, nie miała biegunki, a w badaniu klinicznym nie ujawniono nieprawidłowości. Właściciel relacjonował, że Łatka nigdy nie miała tendencji do zjadania rzeczy niejadalnych. Nagminnie natomiast zdarzało się, że zakopywała, a następnie, gdy przyszła jej ochota, odkopywała i zjadała różne kąski.

Zaaplikowano leki przeciwwymiotne, metronidazol, ranitydynę, PWE i preparat powlekający śluzówkę przewodu pokarmowego. Leczenie w kierunku zapalenia żołądka i jelit przyniosło efekt i po kilku dniach pacjent wrócił do zdrowia.

Po kilku tygodniach sytuacja się powtórzyła – wróciły wymioty, reszta parametrów życiowych i badanie kliniczne nie budziły zastrzeżeń. Wykonano komplet badań krwi i USG. Jedynie jonogram odbiegał od normy i wskazywał na niebraną dotychczas pod uwagę przyczynę wymiotów – niedrożność przewodu pokarmowego.

Łatka została przyjęta do szpitala na leczenie stacjonarne. Wykonano RTG, które nie wykazało obecności ciała obcego czy innych nieprawidłowości. Rozpoczęto płynoterapię, podano leki przeciwwymiotne i antybiotyki. Do podawanego metronidazolu dołączono amoksycylinę z kwasem klawulanowym.

Przygotowano sukę do wykonania badania kontrastowego przewodu pokarmowego. Podano doustnie 20 ml mleczka barytowego, następnie mniej więcej co godzinę wykonywano zdjęcia RTG w pozycji bocznej i AP. Badanie ujawniło dosyć znaczne opóźnienie w pasażu treści jelitowej oraz bańkowate rozpulchnienie w jelicie grubym. Ostatnie zdjęcie wykonano ponad 24 h po podaniu barytu. Obecność kontrastu była nadal silnie zaznaczona, spora jego część zalegała w podejrzanym odcinku okrężnicy.

Na tym etapie zdecydowano o przeprowadzeniu laparotomii diagnostycznej.

Zaprezentowany obraz kliniczny i przedstawione badania pozwalały chirurgowi postawić hipotezę o niedrożności mechanicznej jelit. Zwykle w takich wypadkach myślimy o niedrożności wynikającej z zaczopowania światła jelita obcym materiałem albo spodziewamy się niedrożności związanych z ewentualnym rozrostem nowotworowym ściany jelita. W tym przypadku okazało się, że przyczyna niedrożności okrężnicy nie jest w ogóle związana z jelitem.

Po otwarciu jamy brzusznej stwierdzono liczne zrosty. Były wszędzie. Wszystkie narządy jamy brzusznej wyglądały jak połączone pajęczą siecią. Ściana pęcherza moczowego w okolicy ujścia moczowodów i lewa nerka były zrośnięte z pętlami jelit. W przebiegu krezki również były miejsca, gdzie doszło do zrostu z błoną surowiczą ściany jelita. Na ścianie pęcherza moczowego znajdowały się małe, białe, wypukłe punkty, pokryte cienką warstwą tkanki. Obraz był wysoce nietypowy.

Po dokonaniu inspekcji pętli jelit odnaleziono miejsce, w którym było niedrożne, gdzie ściana okrężnicy była połączona potężną naroślą łącznotkankową z lewą nerką. Po przeciwnej stronie operator odnalazł przewiązkę z bardzo grubej nici, zawiązaną specjalnym węzłem marynarskim, na końcu której błyszczał zupełnie zdrowy, różowy jajnik.

Dokonano resekcji zmienionego fragmentu jelita wraz ze zwłókniałą tkanką, którą udało się bezpiecznie odpreparować od nerki. Później okazało się, że wewnątrz usuniętej masy znajdowała się druga przewiązka, wykonana również z bardzo grubego materiału szewnego, i fragment jajnika.

Usunięto wszystkie widoczne zrosty i białe wypukłe twory ze ściany pęcherza moczowego, które okazały się ścinkami materiału szewnego użytego do kastracji. Usunięto również cały pozostały po kastracji jajnik oraz wieńczącą go jedwabną kokardkę, a także podwiązano na nowo trzon macicy, tym razem materiałem wchłanialnym. Po zabiegu Łatka bardzo szybko wróciła do zdrowia.

Komplikacje

Niestety dosyć szybko pojawiła się komplikacja w postaci skórnego odczynu polekowego. Natychmiast zaczęto podawać prednizolon w dawce 1 mg/kg. W ciągu kilku dni duża część skóry na lewym boku pacjenta uległa martwicy. Po chirurgicznym oczyszczeniu brzegów okazało się, że mamy do czynienia z raną o powierzchni około 15 cm2. Leczenie polegało na zastosowaniu opatrunków hydrokoloidowych, ścinaniu bujającej ziarniny i systematycznym nacinaniu nasuwającego się na ziarninę naskórka. Wykonano również zabieg przeszczepu paskowego skóry pełnej grubości, z dosyć mizernym rezultatem. Przyjął się tylko niewielki fragment. Zupełne wygojenie rany zajęło około 5 tygodni.

Podsumowanie

W opisywanym przypadku niedrożność przewodu pokarmowego była spowodowana przyczyną zewnętrzną, niezwiązaną z jelitem. Przeprowadzona rok wcześniej kastracja została wykonana przy użyciu grubego, niewchłanialnego materiału szewnego – jedwabiu. Zrost jelita z lewą nerką był spowodowany bezpośrednim drażnieniem grubym jedwabnym węzłem. Ponadto operator najwyraźniej doszedł do wniosku, ze jedna z przewiązek ma zbyt długi trok i obciął go o kilka milimetrów, powodując, że ścinki jedwabiu wpadły do jamy brzusznej. Drażniona błona surowicza z czasem wytworzyła dużą ilość tkanki łącznej, co doprowadziło do licznych zrostów. Podczas kastracji usunięto tylko część jednego jajnika, pozostała połowa i cały przeciwległy jajnik wciąż były aktywne hormonalnie i powodowały objawy rujowe. Niestety, nie udało się ustalić, jaki lek wywołał powikłanie i odczyn skórny.

Kastracja zwierząt towarzyszących przy użyciu jedwabnych, niewchłanialnych nici to niestety ciągle spotykana praktyka. Obecność takiego materiału zazwyczaj powoduje odczyny tkankowe, które klinicznie mogą się ujawnić w różnoraki sposób, np.: upośledzeniem oddawania moczu, zamknięciem światła moczowodu i wodonerczem, procesem ropnym, łącznie z powstaniem przetoki czy zapaleniem otrzewnej.


Autorzy:
lek. wet. Małgorzata Chmielińska, lek. wet. Karol Tarczyński
Centrum Weterynaryjne Centaur w Mławie

Zdjęcia:

Z archiwum autorów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *