ZNAJDŹ WETERYNARZA

sobota, 2 lipca 2022
Zobacz:
stomatologianews

Torba policzkowa chomików

Chomiki niemal wszystkich gatunków zostały wyposażone w torby policzkowe, swoistą zdobycz ewolucyjną, która pozwala „magazynować” pokarm i przenosić go w większej ilości do miejsca docelowego. Natura bardzo dobrze przewidziała potrzeby tych zwierząt, jednak czasami zdarza się, że i ta część ciała niedomaga, co może rodzić problemy.

Czym jest torba policzkowa?

Torby policzkowe zwane również workami policzkowymi są niczym innym, jak parzystymi wypustkami błony śluzowej jamy ustnej, słabo unerwionymi, ale dobrze ukrwionymi, umieszczonymi po obu stronach głowy chomika. Ich podstawowym zadaniem jest gromadzenie pokarmu oraz materiału do budowy gniazda, a następnie jego transport do miejsca docelowego. Według niektórych autorów, czasami samice chomików syryjskich wykorzystują tę część anatomiczną swego ciała do transportu młodych. Mogą posłużyć również w sytuacjach niebezpiecznych, kiedy to chomik na swojej drodze spotka drapieżnika, wówczas dochodzi do napełnienia worków powietrzem, czego efektem jest złudzenie bycia większym niż w rzeczywistości. Wejście do toreb policzkowych znajduje się na bokach jamy ustnej tuż za kącikami warg zwierzęcia.

Ewolucyjna zdobycz, która rodzi problemy…

Podłoże tego rodzaju kłopotów stanowi przede wszystkim nieadekwatna dieta, tj. przekarmienie, podawanie pokarmów lepkich czy zbyt dużych ziaren. Dopiero na kolejnych miejscach znajdują się choroby stomatologiczne, nowotwory, infekcje grzybicze lub bakteryjne. Te ostatnie często są powikłaniem po przyczynach, które pierwotnie wywołały problem. W tym przypadku nie ma predyspozycji wiekowych, rasowych lub płciowych do wystąpienia tej przypadłości. Choroby czy też inne komplikacje związane z torbami policzkowymi będą manifestować się klinicznie poprzez asymetrię głowy lub nawet całego ciała chomików, zaburzenia równowagi, obecnością twardego, aczkolwiek rozpadającego się pod palcami „guza” na wysokości szyi, obecnością różowawego okrągłego tworu z lewej bądź prawej strony jamy ustnej. Zwierzę również może być ospałe, osowiałe, niekiedy pojawia się krwawienie na skutek podrażnienia śluzówki worka policzkowego. Zazwyczaj jednak w zachowaniu nie widać zmian, a apetyt jest na ogół dobry. Opiekunowie przeważnie zauważają obrzęk po jednej lub obu stronach głowy, albo różowawy bądź czerwonawy twór w okolicach jamy ustnej z lewej czy prawej strony. I z takim też problemem zwrócą się do lekarza weterynarii.

Diagnoza, czyli co robić?

Zacznijmy od wywiadu. Spróbujmy ustalić kiedy zmiana bądź objawy kliniczne zostały zauważone. Zapytajmy jak często zwierzę dostaje jedzenie, czy jest ono dlań dostępne przez cały czas, czy zwierzę otrzymuje wydzielone porcje. Jakiego rodzaju pokarm jest podawany? Czy zaobserwowane objawy pojawiły się nagle, czy problem zaczął narastać? Czy opiekunowie zauważyli problem z pobieraniem pokarmu, tj. znika go więcej lub mniej niż w czasie zanim zauważono objawy? Czy wcześniej już pojawił się podobny problem? Jeżeli tak, to czy była już podejmowana jakaś interwencja weterynaryjna? Po ustaleniu tych danych, możemy przejść do badania klinicznego, na podstawie którego ustalimy nasze dalsze postępowanie. W przypadkach wypadnięcia bądź zmiany nowotworowej występującej przy wejściu do worka, proces diagnostyczny zdaje się być oczywisty. Następnym naszym krokiem powinno być prześwietlenie zwierzęcia, w celu ustalenia rozległości zmian oraz wykluczenie bądź potwierdzenie czynnika wywołującego obserwowaną zmianę. Jeżeli jednak mamy do czynienia z asymetrią w budowie głowy lub budowie ciała, wtedy też należy wykonać dokładne badanie palpacyjne, które pozwoli nam ustalić strukturę zmiany z jaką mamy do czynienia. Jeśli nie mamy pewności co do tego, jaki jest charakter tej zmiany, wówczas korzystnym jest zrobienie prześwietlenia. Dobrze wykonane zdjęcie RTG pokaże nam strukturę zmiany i pozwoli podjąć dalsze kroki. Czasami wyczuwana zmiana może w zupełności nie być związana z workiem policzkowym, a dotyczyć innych tkanek położonych blisko tej struktury. Wtedy również i nasze postępowanie powinno być dostosowane do zastanych warunków klinicznych.

Mamy przyczynę, co robić?

Wypadnięcie worka policzkowego

Należy dokonać repozycji worka policzkowego. Zabieg wykonujemy w sedacji bądź znieczuleniu. Zanim przystąpimy do wykonania całej procedury, podajemy zwierzęciu środki działające przeciwbólowo, tj. meloksykam (0,5 mg/kg S.C.) lub buprenorfinę (0,1 mg/kg S.C.) na około 20 min przed zabiegiem. Następnie poddajemy chomika około 5cio minutowej preoksygenacji (przepływ O2 0,5 l/min przy układzie bezzwrotnym) w klatce tlenowej wyścielonej ręcznikami papierowymi lub ligniną, po czym włączamy gaz znieczulający – isofluran – ustawiając aparat na 5% do indukcji znieczulenia. Podtrzymanie ustalamy na poziomie 2% – 3%, w zależności od reakcji pacjenta. Do podaży gazu wystarczy założenie maski, bowiem intubacja chomika należy do zadań bardzo trudnych, niekiedy wręcz niemożliwych, i często można przysporzyć sobie więcej problemów, aniżeli korzyści wynikających z samej intubacji. Z tak przygotowanym zwierzęciem możemy podjąć się repozycji worka policzkowego. Używamy do tego patyczków higienicznych oraz soli fizjologicznej lub roztworu glukozy, jeśli worek jest obrzęknięty. Następnie polewamy strukturę którymś z powyższych roztworów i następnie delikatnie próbujemy zreponować ją uciskając delikatnie patyczkiem higienicznym. Pamiętajmy, że śluzówka jest bardzo delikatna, dlatego należy zachować najwyższą ostrożność. Po dokonaniu całkowitej repozycji, możemy założyć dwa szwy pojedyncze na brzegach wejścia do torby policzkowej, ograniczające ryzyko nawrotu problemu. W tym celu można użyć nici wchłanialnych 4/0 lub 5/0. Częstym powikłaniem po wypadnięciu worka policzkowego są infekcje bakteryjne, dlatego po zabiegu należy wdrożyć antybiotykoterapię ogólną przy zastosowaniu środków o szerokim spektrum działania, np. enrofloksacyna w dawce 10 – 20 mg/kg PO przez 7 dni 1 x dz. Także warto na 3-5 dni włączyć środki przeciwbólowe oraz przeciwzapalne, np. meloksykam 0,5 mg/kg PO 1 x dz.

Ropnie, brodawki, nowotwory

Wraz z nagromadzeniem dużej ilości treści w worku policzkowym, dochodzi do namnażania bakterii lub grzybów. Niekiedy również chomik może uszkodzić błonę śluzową, w wyniku czego powstają mikrorany, które stanowią doskonałe wrota dla ww. patogenów. To skutkuje powstawaniem ropni worków policzkowych. Niekiedy nawet można obserwować powstawanie przetoki. W takiej sytuacji należy wynicować worek policzkowy na zewnątrz, a następnie oczyścić powstały ropień, zachowując przy tym wszystkie zasady asepktyki, wraz z otaczającymi go tkankami. Oczywiście procedurę wykonujemy w znieczuleniu według opisanego wyżej wzoru. Czasami jednak sprawa zdaje się o wiele bardziej skomplikowana i ropień wywodzi się z zęba. U chomików to rzadka przypadłość, ale i taki problem może się zdarzyć. Wtedy należałoby dokonać ekstrakcji problematycznego zęba wraz z łyżeczkowaniem powstałego ropnia. To jednak bardziej zaawansowana technika, która wymaga dużego doświadczenia oraz wiedzy w zakresie stomatologii gryzoni.

Kolejnym z problemów, jaki nam się pojawia u opisywanych zwierząt, są brodawki i polipy pojawiające się u wejścia do worka policzkowego oraz w samym worku. Zmianę należy usunąć, a następnie przekazać do badania histopatologicznego, bowiem u jej podłoża mogą leżeć czynniki zakaźne. W takiej sytuacji, wykrycie tego rodzaju czynnika zakaźnego determinuje nasze dalsze postępowanie oraz ustawia prognozy diagnostyczne względem leczonego zwierzęcia na przyszłość.

Zmiany nowotworowe w tym miejscu również nie należą do rzadkości. Jeżeli zostanie wykryta, wówczas należy ją usunąć i przekazać do badania histopatologicznego, aby ustalić z jakim rodzajem nowotworu mamy do czynienia. Od tego będą zależeć dalsze rokowania leczonego zwierzęcia.

Autor:

Lek. wet. Kacper Kowalczyk – Przychodnia weterynaryjna szpital zwierząt egzotycznych „Oaza” Warszawa

foto: adobestock

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci