ZNAJDŹ WETERYNARZA

wtorek, 27 lipca 2021
Zobacz:
stomatologianews

Upały i domowe zwierzęta

Uff jak gorąco – zwierzak w upalny dzień

Latem często narzekamy na upały. Uff jak gorąco… w tym roku słychać było na ulicach polskich miast i miasteczek już w czerwcu. Rzeczywiście początek lata zaskoczył nas bardzo pozytywnie, zafundował nam piękna pogodę. Temperatura powyżej 30 stopni, mnóstwo słońca, brak deszczu- jednym słowem w Polsce zrobiło się prawie jak w tropikach. Ciekawe czy całe nadchodzące lato będzie upalne? Długoterminowe prognozy pogody rzadko kiedy sprawdzają się w 100% , więc nie wiadomo. Trzeba wierzyć, że tym razem lato będzie dla nas łaskawe, piękne, pełne słońca, ale niezbyt upalne.

Upały, zwłaszcza jeśli utrzymują się przez dłuższy czas potrafią być naprawdę uciążliwe i niebezpieczne. Negatywne skutki upałów odczuwają na sobie zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Wysokie temperatury niekorzystnie wpływają na zdrowie, samopoczucie, wydolność organizmu. Poza tym upał sprzyja przegrzaniu organizmu, wystąpieniu udaru cieplnego.

Zwierzęta na ogół radzą sobie z upałami lepiej niż ludzie. One z natury są lepiej do tego przygotowane. Instynktownie wiedzą co mają robić, by chronić się przed negatywnymi skutkami przebywania na słońcu . Oczywiście mam tutaj na myśli przede wszystkim zwierzęta wolnożyjące, bo zwierzęta domowe zdecydowanie gorzej znoszą upały i często potrzebują dodatkowego wsparcia ze strony opiekunów w gorące dni.

Upał i koty

Koty z natury są zwierzętami ciepłolubnymi. U nich ryzyko wystąpienia udaru cieplnego na skutek przegrzania jest zdecydowanie mniejsze niż u psów. Koty same poszukują ciepłych, nasłonecznionych miejscówek, by móc wygrzewać do woli swoje kości i futerka. Wylegując się na słońcu rzadko kiedy uruchamiają swoje mechanizmy termoregulacyjne. Mruczki praktycznie nie pocą się, wydalają z organizmu jedynie śladowe ilości potu i robią to bardzo dyskretnie. W upalne dni pozostawiają charakterystyczne wilgotne ślady swoich łapek na podłogach. Zwłaszcza dostrzec można te ślady na kuchennych płytkach. Robią tak, gdyż gruczoły potowe występują u nich w niewielkiej ilości i zlokalizowane są właśnie na łapach, w okolicy opuszek.

Mruczki pomimo tego, że są ciepłolubne, to też mają swoje granice tolerancji temperaturowej. Kiedy jest im zbyt gorąco, to zaczynają poszukiwać przyjemniejszych miejscówek na czas odpoczynku. Przechodzą w zaciszne, zacienione miejsca, by móc odpocząć od upału oraz włączają kolejny mechanizm termoregulacyjny jakim jest zianie.

Psy i upały

Psy z kolei dość szybko odczuwają dyskomfort temperaturowy. Kiedy spotykamy w upalny dzień na spacerze psa, to praktycznie od razu widać po nim niechęć do dłuższego i bardziej aktywnego spacerowania . Pies wręcz ociąga się, wydaje się być leniwy, mało zainteresowany otoczeniem. Można odnieść wrażenie, że chce jak najszybciej załatwić swoje potrzeby fizjologiczne i skryć się przed nadmiarem promieni słonecznych. Słońce w zbyt dużej ilości jest bardzo niebezpieczne dla psów, gdyż może szybko doprowadzić do przegrzania organizmu i w efekcie do wystąpienia udaru cieplnego, który realnie zagraża zdrowiu i życiu czworonoga. Zwiększonej ochrony przed upałami wymagają zwłaszcza : szczenięta, seniorzy, zwierzęta przewlekle chore, po zabiegach, operacjach oraz przedstawiciele ras brachycefalicznych ( o skróconych pyszczkach) . Psy nadmiaru ciepła pozbywają się przede wszystkim poprzez odruch ziania. Zianie praktykują również koty, o czym wspominałam już wcześniej . Zianie nazywane też dyszeniem to szybkie, płytkie oddychanie z otwartym pyskiem i charakterystycznie wywieszonym językiem. Zianie jest podstawowym mechanizmem termoregulacyjnym u większości zwierząt , jednak przy dużych upałach i ono może okazać się niewystarczające.

Jak zatem skutecznie chronić zwierzęta przed upałami ?

Przede wszystkim należy zadbać o to, by zwierzę nie przebywało zbyt długo na słońcu. Pupil musi mieć zapewniony dostęp do zacienionego, spokojnego miejsca, w którym może skutecznie ukryć się przed słońcem. Pobyt w cieniu drzew jest wówczas jak najbardziej wskazany. Zwierzę może w takim miejscu znaleźć chłód, odpocząć i jednocześnie nadal przebywać na świeżym powietrzu. Jeżeli dana miejscówka nie ma naturalnego zacienienia, to warto zadbać o nią, odpowiednio zabezpieczyć ją przed słońcem, upałem. Przede wszystkim miejsce takie musi być zabezpieczone w porach dnia, kiedy słońce świeci najintensywniej. Warto więc już wiosną pomyśleć o zamontowaniu na wybiegach , w boksach dla psów, na balkonach, tarasach odpowiednich przesłon, daszków czy rolet. Wszelkie zadaszenia, zacienienia muszą być praktyczne. Powinny zostać wykonane z odpowiednich jakościowo materiałów, chroniących przed nadmiarem słońca i nie przepuszczających promieni słonecznych, nie nagrzewających się zbyt mocno. Ważne, by zostały zamontowane we właściwy sposób, by nie utrudniały prawidłowej cyrkulacji powietrza w przestrzeni znajdującej się pod zadaszeniem. Nagrzane powietrze nie może zatrzymywać się, nie może kumulować się. W przeciwnym razie nie będzie komfortu przebywania w takim miejscu ani dla zwierzaka, ani dla jego opiekuna.

Krótki czas na słońcu, cień i swoboda w poruszaniu

Poza odpowiednim zabezpieczeniem miejscówki przed słońcem, ważne jest to, by zwierzę miało możliwość swobodnego poruszania się . Nie może stać w miejscu, być trzymane na uwięzi: krótkim łańcuchu, sznurku czy smyczy. W upalny dzień zabronione jest wiązanie psa pod sklepem i pozostawianie go na słońcu. Zwierzaka nie wolno też pozostawiać latem w samochodzie. Auto bez włączonego silnika, nawiewu, klimatyzacji bardzo szybko nagrzewa się. Wystarczy dosłownie kilka minut, by doszło do tragedii. Temperaturę wnętrza samochodu pozostawionego na osiedlowym parkingu w słoneczny dzień można porównać do rozgrzanego piekarnika. Im cieplej jest na zewnątrz, tym wyższa temperatura panuje w aucie. Jeżeli latem na zewnątrz termometry odnotowują temperaturę powyżej 30 stopni, to wewnątrz zaparkowanego samochodu termometr pokazuje o dużo więcej, bo grubo ponad 50 stopni. Wnętrze auta nagrzewa się więc w ekspresowym tempie, bez względu na kolor karoserii. Pozostawione w samochodzie zwierzę w upalny dzień ma małe szanse na to, by opuścić auto o własnych siłach, gdy właściciel wróci choćby z zakupów w pobliskim supermarkecie. Zabójczy dla zwierzaka jest wówczas nie tylko nadmiar promieni słonecznych, ale i duże ograniczenie w ruchu, brak możliwości ukrycia się przed upałem. W efekcie dochodzi do przegrzania organizmu, którego następstwem jest udar cieplny. Obydwa stany po nadmiernym nasłonecznieniu są niebezpieczne dla zdrowia i życia zwierzaka.

Dostęp do świeżej wody

Jednak nie tylko cień i swoboda poruszania się w upalny dzień stają się dla czworonoga priorytetem. Ważny jest również stały dostęp do świeżej wody. W ciepłe dni zwierzęta zdecydowanie więcej piją, bo ich pragnienie rośnie wraz ze wzrostem słupków temperaturowych. W upalne dni woda staje się więc wyjątkowo drogocenna. Gasi pragnienie i schładza rozgrzane ciało. Nic więc dziwnego, że latem zwierzęta wykazują na ogół większe pragnienie niż apetyt na jedzenie . Wcale mnie to nie dziwi. Sama też nie myślę o jedzeniu , gdy żar leje się z nieba. Dlatego woda w misce musi być dostępna cały czas, kilka razy dziennie zmieniana . Brak wymiany wody w misce skutkuje tym, że woda szybko traci swoją świeżość. Poza tym mogą namnażać się w niej różne drobnoustroje. Zanieczyszczona, nagrzana i odstała woda bywa niebezpieczna, może być przyczyną problemów żołądkowo- jelitowych u czworonoga. A jak wiadomo dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego bywają dość mocno wyczerpujące dla organizmu.

Schładzanie ciała w upalny dzień

Wiele osób praktykuje schładzanie ciała w upalny dzień. Niestety zbyt nagłe schładzanie rozgrzanego na słońcu ciała może okazać się niebezpieczne, gdyż może doprowadzić do wystąpienia szoku termicznego. A szok termiczny jest niebezpieczny zarówno dla zdrowi, jak i życia każdej żywej istoty. Dlatego zawsze przy podejmowanej próbie schłodzenia ciała trzeba zachować umiar. Nie wolno bezpośrednio polewać ciała czworonoga strumieniem zimnej wody. Rozgrzane słońcem ciało i zimna woda nigdy nie znajdą ze sobą porozumienia. Rozsądniej, a przede wszystkim bezpieczniej będzie zmoczyć choćby duży ręcznik i położyć go na zwierzaku, okrywając nim przede wszystkim głowę, kark i plecy. Taki chłodzący kompres z pewnością okaże się bardziej skuteczny niż strumień zimnej wody wylanej bezpośrednio na ciało, bo przyniesie ulgę, ukojenie . W internecie lub w stacjonarnych sklepach zoologicznych można kupić zwierzakowi specjalną chłodzącą matę lub kamizelkę. Zarówno mata, jak i kamizelka świetnie sprawdzą się w czasie urlopu, pobytu poza domem. Jeżeli jesteśmy posiadaczami przydomowego ogródka to możemy dodatkowo zamontować w nim kilka zraszaczy na wodę. Kurtyna wodna ze spadających kropelek wody będzie skutecznie schładzała nie tylko naszego zwierzaka, ale i pozostałych domowników. Moje psy zawsze lokują się na trawniku w pobliżu zraszaczy i zażywają przyjemnych kąpieli, po czym w oka mgnieniu wysychają w promieniach słońca, by następnie zaszyć się zacienionych miejscówkach i rozpocząć błogie leniuchowanie.

Dobrze zbilansowane posiłki w leniwe gorące dni

Co ciekawe, zwierzęta w upalne dni dość mocno ograniczają swoje codzienne aktywności. Można śmiało powiedzieć, że wiele z nich zamienia się w prawdziwe leniwce, dla których najważniejszy latem jest odpoczynek. A jak nie ma wyczerpujących aktywności , nie ma ruchu ruchu, to zapotrzebowanie kaloryczne organizmu zmniejsza się, przez co zwierzęta mniej chętnie i rzadziej zaglądają do misek w poszukiwaniu jedzenia. Latem trzeba więc umiejętnie karmić swoje zwierzęta. Należy dobrze zbilansować posiłek dla czworonoga , by objętościowo w niewielkiej ilości znalazły się w wszystkie niezbędne składniki odżywcze, które powinny pokryć w pełni zapotrzebowanie organizmu na białko, węglowodany i tłuszcze. Większość zwierząt zmienia w okresie letnim swój rytm karmienia. Jak już ma jeść, to czyni to najczęściej wieczorową porą, po zachodzie słońca. Wówczas czworonogi przypominają sobie o jedzeniu ,chętnie podążają w kierunku swoich misek i dość głośno domagają się swojej porcji żywieniowej. Warto w tej kwestii żywieniowej dostosować się do zwierząt, bo szkoda wystawiać miski z jedzeniem w ciągu dnia z wyprzedzeniem , gdy na zewnątrz upał , bo zwierzęta tego i tak zjedzą. W ten sposób nie marnuje się jedzenia, a zwierzęce brzuszki napełniają się , nadrabiając deficyty kaloryczne z całego dnia.

A zatem ze zwierzakami w upalne dni jest tak jak z nami. Szukają cienia, bezpiecznej miejscówki, wody i próbują przetrwać do końca dnia. Kiedy upał wieczorową porą odpuszcza to czworonogi odczuwają ulgę i zaczynają wieść dalej swój ziemski żywot, wracając do codziennych aktywności i skrycie oczekując na rychłe zakończenie upalnego lata.

Autor:

Dagmara Mieszkis-Święcikowska

Lekarz weterynarii/ behawiorysta

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci