Weterynarz za granicą
Puput Mulan
Mieliśmy za sobą niemal 3 dni podróży. 5 godzin w samochodzie i cały dzień na lotnisku w Perth. Lot. Noc...
Czytaj dalejStaż z kangurami, pod baobabami
Wracałam do mojego ulubionego kraju na Ziemi! Na pewno gdzieś się dostanę. Wszystko będzie wspaniale, bo jakżeby mogło być inaczej?...
Czytaj dalejWydmuszka z kiwi
Nowa Zelandia słynie z zachwycających widoków. Ośnieżone góry, granatowe fiordy, złociste plaże, lazurowe jeziora, gęste lasy. Tysiące wodospadów. Gejzery. Lodowce....
Czytaj dalejPrzeklęte psy i święte koty
Istambuł to miasto kotów. Są wszędzie, bezkarne, ostentacyjnie bezczelne, jak to koty. Śpią na „bezcennych” dywanach niezliczonych sklepików, spacerują po...
Czytaj dalejOwcze ogonki
Szacuje się, że ludność Australii liczy obecnie niemal 23,4 mln osób. Relatywnie niewiele, biorąc pod uwagę powierzchnię tego kraju kontynentu....
Czytaj dalejCo kraj – to obyczaj
Wolontariat w tajskiej lecznicy dla zwierząt organizacji Lanta Animal Welfare był moją pierwszą praktyką weterynaryjną poza granicami Polski, o strefie...
Czytaj dalejSchronisko w „raju na ziemi”
Zawsze chciałam podróżować. Odkąd pamiętam. Oczywiście przedszkolak pragnący zrealizować takie marzenia rozbija się o mur prawnych niemożliwości i frustrujące rozbawienie...
Czytaj dalejGdzie nawet diabeł nie mówi dobranoc
Żeby wyobrazić sobie realia pracy lekarza weterynarii w australijskim terenie, najpierw trzeba wyobrazić sobie sam ów teren – Outback. Mieszkańcy...
Czytaj dalej







