ZNAJDŹ WETERYNARZA

wtorek, 20 Sierpień 2019 Wersja beta
Zobacz:
stomatologianews

Od najmłodszych lat fascynuję się weterynarią

Rozmowa z lek. wet. Szczepanem Gubałą, twórcą @Vetsnobiety, najpopularniejszego, polskiego profilu edukacyjnego dla lekarzy weterynarii w Polsce na Instagramie.

 

Jak sprawić żeby profil o specjalistycznej tematyce był obserwowany przez ponad 160 tys. osób? Nie znalazłam na Instagramie polskiego odpowiednika tego co robisz, a porównując Cię do profili zagranicznych to meksykański @YoVeterinario wyprzedza Cię jedynie trochę mając 216 tys. obserwatorów, brazylijski @medveterinariabr ma ich 207 tys., więc to są nieznaczne różnice. Jak to się dzieje, że skupiasz takie zainteresowanie?

Od najmłodszych lat fascynuję się weterynarią. Bakcyla zaszczepił we mniej mój tata, z którym spędziłem dużo czasu w naszym rodzinnym gabinecie. To on wprowadził mnie w medyczny świat. Aktualnie na co dzień zajmuje się głownie leczeniem psów i kotów.  Pewnego wieczoru jeszcze w trakcie studiów na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu, wpadłem na pomysł stworzenia konta na Instagramie o tematyce weterynaryjnej. Nazwałem je @vetsnobiety i prowadzę do dziś.

Zakładając @vetsnobiety nie spodziewałem się, że osiągnie tak duży sukces. Byłem jedną z pierwszych osób, która w tamtych latach prowadziła naukowy profil. To przełożyło się na ogromne zainteresowanie i rosnącą liczbę obserwujących. Zawsze starałem się publikować ciekawe, rzetelnie opisane przypadki medyczne i tworzyć treści najwyższej jakości. Chętnie udostępniałem interesujące materiały nadsyłane z różnych stron świata, aż ludzie, głównie lekarze i studenci weterynarii, sami zaczęli oznaczać treści weterynaryjne hasztagiem #vetsnobiety. Dziś jest już pod nim ok. 50 tys. postów na Instagramie, a to przecież nazwa mojego konta. Ten hasztag zaczął więc łączyć ludzi zainteresowanych specjalistyczną wiedzą weterynaryjną na całym świecie, właśnie dzięki platformie Instagram.

 

View this post on Instagram

3… 2… 1… ACTION🎬❗️ Do you know what a real vet is doing on a movie set❓🎞 Generally I’m taking care of the animals playing in the TV series @zakochanipouszytvn7 (so all of them are safe with me) and helping actors who play vets in this series to be more authentic in their roles👩🏼‍⚕️👨🏻‍⚕️ Apart from that I’m also consulting the scenario and suggesting some new clinical cases📝 I really enjoy this atmosphere on movie set- when I was younger one of my dreams was to become an actor- just like my grandfather was📺👴🏼 📸 @mateuszmirocha_dp 📸 🎥 @zakochanipouszytvn7 #dvm #movie #tvn #onset #vetsnobiety #medicoveterinario #vet #medicinaveterinaria #krakow #medvet #vetmed #veterinarymedicine #veterinary #vetsurgeon #vetlife

A post shared by DVM Szczepan Gubala 👨🏻‍⚕️ (@vetsnobiety) on

 

Czy tworząc swoje profile na Instagramie i Facebooku miałeś jakąś ogólną koncepcję zgodnie z jakim kluczem będziesz udostępniał treści?

Kluczem wyboru były specjalistyczne treści związane z weterynarią i tym się kierowałem przez ostatnie lata. Miałem dosyć płytkich postów, którymi przepełniony był wtedy Instagram, chciałem, żeby znalazło się na tam coś wartościowego i interesującego, a nie tylko kolejne zdjęcia selfies i widoków z wakacji. Nie spodziewałem się, że aż tyle osób myśli podobnie. Na początku uważałem, że jeśli będę miał 1000 fanów to będzie to olbrzymie konto, a udało się dojść do momentu, w którym jesteśmy teraz [160k obserwujących @vetsnobiety]. Wszystko dzięki temu, że publikowałem coś, czego wcześniej na Instagramie nie było.

 

View this post on Instagram

It was one of the harder operations last week 😷 A 12-year-old female cocker spaniel came to us for a routine check-up but the changed shape of the abdominal suggested that something was happening inside her 🐶🐩 During palpation, we could strongly sense a large growth – probably the tumor 👾 An ultrasound examination confirmed our suspicions – but it was difficult to accurately diagnose from which organ the lesion originated, we could only see that it was not associated with the liver or spleen 📺 After opening the abdominal cavity, it turned out that the neoplastic lesion was already bleeding into the abdominal cavity. Removal turned out to be quite difficult – the tumour was well-vascularised and originated from the cecum, a fragment of which we had to remove as well. The intestinal tract had also adhered to the neoplastic lesion, which further complicated the procedure 🤯 The tumour was sent for a histopathological examination, and the patient feels pretty good now 💪 I will update you when the histopathology result comes 📩🔬 👻 ADD ME ON SNAPCHAT 🔥 #vettech #medvet #medicinaveterinaria #vetlife #vet #veterinary #vetsnobiety #vetmed #vetchannel #vetstudent #dvm #vetcollege #vetsurgeon #emvz #fmvz #medicoveterinario #vetsurgery #veterinarymedicine #vetschool #mvz #tumor #surgery

A post shared by DVM Szczepan Gubala 👨🏻‍⚕️ (@vetsnobiety) on

 

Jakie są największe zalety korzystania z social media, czemu przydaje się w życiu zawodowym, co dzięki niemu można zyskać?

Przede wszystkim zaletą jest komunikacja – można wymieniać się doświadczeniami z innymi lekarzami, dzielić się spostrzeżeniami dotyczącymi leczenia, poznać wiele ciekawych osób oraz zobaczyć rzadkie przypadki kliniczne, które w podręcznikach do weterynarii czasami są tylko opisane, a w medium jakim jest Instagram  możemy je zobaczyć na pacjencie – ktoś z drugiego końca świata udostępnia Ci unikatowe zdjęcia.

W dzisiejszym świecie social media mają wielką moc sprawczą – mogę przytoczyć przykład historii bezdomnego psa z dżungli w Nikaragui, którego zdjęcia wysłała mi przebywająca tam na wakacjach norweska studentka. Pies żył z przeciętą maczetą kością szczękową- szczęka dosłownie zwisała mu na skrawku skóry i mięśni. Udostępniłem tę historię na swoim profilu i błyskawicznie znalazł się lekarz z Kanady gotowy mu pomóc. W sprawę zaangażowały się media i wspólnymi siłami kilku osób z całego świata udało się odnaleźć i przetransportować psa do kanadyjskiej kliniki, gdzie został zoperowany. Lekarz zrekonstruował mu szczękę  i pokochał tak bardzo, że żyje u niego do dziś. Sprawę relacjonowały kanadyjskie media. Dzięki potędze Instagrama pies jest zdrowy i ma nowy dom.

 

Czy korzystanie z social media przydaje się w zdobywaniu nowej wiedzy, czy bardziej jest to miejsce gdzie wymienia się informacje, chwali dokonaniami, promuje siebie lub swoją działalność?

Większość profili w social media służy do promowania siebie, czy też marek, ale istnieją również profile z których można czerpać wiedzę. Specjalistyczne profile o tematyce naukowej mogą zainspirować i nauczyć czegoś nowego, w szczególności polecam je młodym osobom. Dla przykładu na profilu @vetchannel, który założyłem w tym roku prezentuję unikatowe zdjęcia ciekawych przypadków klinicznych z całego świata. Bardzo często otrzymuje wiadomości z podziękowaniami od studentów, lekarzy i techników, którzy pierwszy raz zobaczyli dany przypadek kliniczny na zdjęciu, a wcześniej wyłącznie o nim czytali.

 

Czy są jakieś wady korzystania z social media, na co warto uważać?

Przede wszystkim należy uważać na prezentowane przez nas treści – internet bywa pamiętliwy. Jeden zły post może przyczynić się do lawiny negatywnych komentarzy i nawet usunięcie go może nie być wystarczające – Internet „nie zapomina”.

 

 

View this post on Instagram

Hi there‼️🎈 Thank you all guys for following Vetsnobiety for the last 4 years❤️🙌 I hope that you learned a lot from my profile and enjoyed the content🐈🐩🤓That’s why I decided to create another one👉 @vetchannel only with clinical cases for all veterinary enthusiasts📱🔥 🐖🐊🐫 I sincerely invite you to follow the new profile and enjoy veterinary cases from all around the world 🌎🌏🌍 The Vetsnobiety will be still on, showing some of my work and life 👨🏻‍⚕️💎 Keep on watching!👍🖤 #veterinary #vet #dvm #vetmed #medvet #vetlife #vetschool #vettech #vetstudent #vetcollege #vetsurgery #vetsurgeon #medicinaveterinária #veterinarymedicine #medicinaveterinaria #medicoveterinário #medicoveterinario #vetsnobiety #vetchannel #mvz #emv

A post shared by DVM Szczepan Gubala 👨🏻‍⚕️ (@vetsnobiety) on

 

Wiele gabinetów wskazuje, że social media pozwalają na publikowanie nieuzasadnionych i negatywnych opinii, które podważają kompetencje i wiedzę lekarzy z którymi trudno potem walczyć, jak wg Ciebie można przeciwdziałać takiemu zjawisku?

Jest to jeden z największych problemów obecnie w Internecie. Uważam, że nie powinno być w ogóle systemu oceniania lekarzy w sieci, a szczególnie z niezweryfikowanych, anonimowych kont. Zapewne każdy z nas się kiedyś spotkał (lub spotka) z przypadkiem osoby, która czuje się swobodnie w sieci, jest przekonana o swoich racjach i publikuje nieprawdziwe komentarze o naszej pracy. Wszystkie portale mają swoje wewnętrzne regulaminy, gdzie można zgłaszać takie przypadki niesprawiedliwych ocen. Trochę to trwa, ale najczęściej w przypadku braku dowodów lub publikowania z anonimowego konta, portal wycofuje taką opinię. Warto również postarać się odpowiedzieć profesjonalnie i merytorycznie na niesprawiedliwy komentarz. W cięższych przypadkach natarczywych użytkowników najlepiej poradzić się opinii prawnika.

 

Jeszcze pięć lat temu marketingowe wykorzystanie mediów społecznościowych było znikome, a obecnie trudno mówić o sprawnym marketingu, jeżeli się z nich nie korzysta. Z pewnością obserwujesz różne profile Instagramowe i Facebookowe. Jakie wg Ciebie są najczęściej popełniane błędy przez gabinety lub lekarzy, którzy z nich korzystają?

Najczęstsze błędy to słaba jakość zdjęć, brak estetyki, brak profesjonalizmu w przekazywanych treściach. Ważna jest również strategia, jaką przyjmiemy wchodząc do social mediów-konto powinno być prowadzone zgodnie z przyjętym planem-bez chaosu i przypadkowych publikacji. Prowadząc profil biznesowy należy pamiętać, że jest to przede wszystkim medium wizualne, jeżeli nie mamy poczucia estetyki i nie potrafimy wykonywać dobrych fotografii polecałbym poradzić się profesjonalisty, który się na tym zna, lub nawet zlecić mu poprowadzenie profili naszej firmy.

 

 

Co byś doradził lekarzom, którzy chcą wykorzystywać social media w promocji, ale nie wiedzą od czego zacząć, jakie treści tam udostępniać, a jakie lepiej pominąć?

Na pewno warto przyjrzeć się innym profilom o takiej samej tematyce, które już istnieją i mają duże grono aktywnych fanów, żeby się zainspirować i zobaczyć jak oni to robią, żeby uchronić się przed popełnieniem podstawowych błędów. Należy po prostu zapoznać się z danym medium i dopasować swoją strategię umieszczania treści do jego specyfiki. Można też poradzić się lub zatrudnić do tego profesjonalistów od marketingu w sieci.

 

Jakie są profile w social mediach, które Cię inspirują, do których często powracasz, które z nich poleciłbyś do obserwowania wszystkim?

Jednym z moich ulubionych profili Instagramowych jest @ortopedia_veterinaria prowadzony przez profesora z Meksyku, który publikuje tam bardzo ciekawe przypadki ortopedyczne. Z kolei @dr.zoltan to lekarz weterynarii z Hongkongu i zajmuje się zwierzętami egzotycznymi. Kolejny ciekawy profil to @drgerardopoli lek. wet. z Australii, dzielący się wiedzą przydatną dla każdego klinicysty. Obserwuję też profile dwóch kolegów ze studiów: @diagnostic_imaging_vet, prowadzony przez lek wet Wojtka Borawskiego zajmującego się radiologią na Uniwersytecie Przyrodnicznym we Wrocławiu oraz profil le.k wet. Kacpra Kowalczyka @avianvetcases, dziennikarza Polskiego Radia, miłośnika ptaków i dzikiej przyrody.

Warto też obserwować profile specjalistyczne firm produkujących sprzęt medyczny, który lubimy. Można wtedy być na bieżąco z nowinkami technologicznymi, które pojawiają się na rynku, zainspirować się farmacją czy narzędziami, których używają inni lekarze i potem wykorzystać je w swojej praktyce.

 

 

 

 

 

Opracowanie:Małgorzata Kaczor

 

 

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci