ZNAJDŹ WETERYNARZA

piątek, 2 grudnia 2022
Zobacz:
stomatologianews

Wykorzystuję własne doświadczenia, by wspierać procesy konsolidacyjne kolejnych przychodni

Wywiad z dr n. wet. Marcinem Garbalem, jednym z liderów Grupy LuxVet, współzałożycielem lubelskiej przychodni VetHouse oraz firmy szkoleniowej PerfectVet.

– VetHouse i PerfectVet właśnie dołączyły do Grupy LuxVet. Czy Pana zdaniem taka integracja jest przyszłością rynku?

Wierzę i mam ogromną nadzieję, że tak się stanie i dzięki temu polska weterynaria wejdzie w zupełnie nowy etap rozwoju. Te procesy – znane nam z Europy Zachodniej czy Ameryki Północnej –  już się w naszym kraju rozpoczęły i nabierają coraz większej dynamiki. Konsolidacja to dostęp do kapitału, sprzętu oraz nowoczesnych rozwiązań w zakresie chociażby zarządzania placówką. To szkolenia i rozwój zawodowy personelu oraz wymiana wiedzy i doświadczeń między zespołami. To wreszcie możliwość budowy sieci referencyjnej, dzięki której będziemy mieć zaplecze placówek o różnych specjalizacjach, by w razie potrzeby kierować do nich naszych pacjentów. W efekcie zyskają wszyscy: pacjenci, klienci oraz my – właściciele placówek i nasi pracownicy. Lepsze warunki pracy, znaczące odciążenie w kwestiach administracyjno-zarządczych, więcej spokoju wynikającego z wsparcia silnego partnera. To wszystko przełoży się na poprawę jakości usług oraz komfortu pracy w branży weterynaryjnej.

– A jakie są koszty tego procesu?

Największy to utrata absolutnej autonomii, do której my, jako właściciele, jesteśmy przyzwyczajeni. Nie trzeba jednak całkowicie oddawać sterów. W zależności od partnera, z którym się integrujemy oraz naszych osobistych preferencji, możemy nadal mieć znaczący wpływ na działanie oraz kierunek, w którym rozwija się założony przez nas biznes, jakie specjalizacje rozwijamy, jakiego typu inwestycje są realizowane. Możemy, ale nie musimy. Są właściciele, którzy wolą, aby ktoś całkowicie przejął zarządzanie, podczas gdy oni mogą skupić się na opiece nad zwierzętami, karierze naukowej czy po prostu nadrobieniu zaległości w życiu rodzinnym, podróżach czy hobby. W przypadku mojej współpracy z Grupą LuxVet od początku wiedziałem, że chcę aktywnie uczestniczyć, w tym co się będzie działo w VetHouse i PerfectVet.

– Dlaczego zdecydował się Pan na współpracę w Grupą LuxVet?

Zanim podjąłem decyzję, prowadziłem rozmowy z praktycznie wszystkimi podmiotami konsolidacyjnymi na polskim rynku. Wybrałem Grupę LuxVet przede wszystkim ze względu na elastyczność podejścia. Zakres i zasady naszej współpracy wypracowaliśmy wspólnie z Zarządem – rozmawiając, przedstawiając swoje potrzeby i punkt widzenia, słuchając siebie nawzajem. Oczywiście w takich negocjacjach zawsze potrzebny jest kompromis, ale to od początku był dialog, a nie próba wtłoczenia nas w sztywne ramy.

Kolejna kwestia to plany i wizja rozwoju, jaką ma Grupa. Moje spojrzenie na przyszłość weterynarii jest spójne z wizją Zarządu Grupy LuxVet i dlatego ta współpraca będzie wykraczać daleko poza VetHouse  i PerfectVet. Chcemy aktywnie uczestniczyć w zmianach, które zachodzą obecnie na rynku – w jego integracji, poprawianiu standardów, a przede wszystkim budowaniu sieci placówek referencyjnych, dzięki której będziemy w stanie pomagać naszym pacjentom jeszcze skuteczniej.

– Został Pan również liderem regionalnym Grupy LuxVet. Na czym polega Pana rola?

Opierając się na własnych doświadczeniach, wspieram placówki z całego kraju, które chcą dołączyć do Grupy. Tłumaczę, czym w praktyce jest taka integracja i z jakimi zmianami w życiu placówki i właściciela się wiąże. Dzielę się naszymi doświadczeniami, pokazuję na co zwrócić uwagę, wyjaśniam wątpliwości, pomagam przygotować się i przejść przez cały proces. Przede wszystkim jednak jestem strażnikiem interesów obu stron podczas negocjacji, bo jestem przekonany, że z Grupą LuxVet można je przeprowadzić na zasadach win-win – czyli tak, aby obie strony wyszły z nich usatysfakcjonowane.

– Co doradziłby Pan właścicielom przychodni weterynaryjnych, którzy zastanawiają się nad dołączeniem do sieci, ale może mają obawy?

Żeby skontaktowali się ze mną. Byłem w tym samym miejscu, przeszedłem ten proces i z przyjemnością podzielę się swoją wiedzą.

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci